logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Za wartości, a nie z zemsty

Niedziela, 29 lipca 2018 (21:29)

Walczyliście za wartości, nie z zemsty; przesłaniem Powstania Warszawskiego była wolność – mówił prezydent Andrzej Duda, który w niedzielę spotkał się z powstańcami 1944 r. przy Muzeum Powstania Warszawskiego. Bardzo chcieliśmy walczyć, wierzyliśmy w zwycięstwo – wspominali weterani.

 

Spotkanie z powstańcami, które odbyło się Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego, było związane z obchodami zbliżającej się 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Podczas ceremonii Andrzej Duda wręczył weteranom walk ordery i odznaczenia państwowe; wśród uhonorowanych pośmiertnie był jeden z najwybitniejszych polskich poetów Krzysztof Kamil Baczyński, któremu nadano Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

„Walczyliście za wartości, nie walczyliście z zemsty – przesłaniem Powstania Warszawskiego była walka o wolność, było pragnienie wolnej Ojczyzny i pragnienie wolności jako takiej” – powiedział prezydent, zwracając się do powstańców. „Chociaż powstanie w sensie militarnym nie wygrało, chociaż nie odnieśliście wielkiego, spektakularnego zwycięstwa, nie udało się wyzwolić Polski, to Warszawa w jakiejś swojej części była wolna przez 63 dni” – mówił. 

Prezydent odniósł się również do sporu o sens Powstania Warszawskiego. „Jeżeli ktoś pyta czy polemizuje, czy było warto, to chociaż nie żyłem w tamtej chwili, nie było mnie na świecie (...) to patrząc na to, jak wy patrzycie na swoich przyjaciół, towarzyszy broni i na to muzeum i po tym, jaki jest dzisiaj wasz stosunek do Polski, do wolnej, suwerennej, niepodległej Ojczyzny – jestem przekonany, że było warto” – oświadczył Andrzej Duda.

Zwrócił uwagę, że w latach PRL pamięć o Powstaniu Warszawskim była zacierana przez ówczesną władzę. Podkreślił jednak, że „nigdy nie udało się jej zatrzeć, bo była tak silna”. „Nie można było zabronić czcić Powstania Warszawskiego i powstańców warszawskich, a jednocześnie nie dało się tego zawłaszczyć, bo Powstanie Warszawskie w istotnej swojej części było sprzeciwem wobec nadchodzącego komunistycznego zniewolenia” – mówił.

„Polska nigdy nie zapomni o swoich bohaterach” – zapewnił prezydent. Wspomniał przy tym b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, dzięki któremu w 2004 r. powstało Muzeum Powstania Warszawskiego. Przed spotkaniem z powstańcami złożył też kwiaty przed tablicą upamiętniającą prezydenta.

Podsumowując, prezydent jeszcze raz podziękował powstańcom za ich obecność. „Przychodzicie i dajecie jeszcze raz świadectwo swojej miłości do Ojczyzny i tego, jak ważne jest dla państwa wychowanie kolejnych pokoleń dla Polski. Dzięki waszemu wysiłkowi one będą takie jak Wy. Tego Polsce życzę” – zakończył Duda.

W imieniu powstańców warszawskich głos zabrała m.in. dr Halina Jędrzejewska „Sławka”. Latem 1944 roku jako sanitariuszka ratowała rannych żołnierzy m.in. na Woli i Starym Mieście; obecnie jest wiceprezesem Związku Powstańców Warszawskich. 

„Kiedy 1 sierpnia przed godz. 17 biegłam ulicami Woli, bałam się, że nie zdążę do punktu koncentracji naszego oddziału. Nagle oniemiałam, stanęłam zdumiona, bo ulicą szedł młody mężczyzna z biało-czerwoną opaską na ramieniu i stenem (pistoletem maszynowym – PAP) na klatce piersiowej. Nie wierzyłam, czy to naprawdę się już zaczyna” – wspominała Jędrzejewska. „Chwilę później rozpoczęła się walka. [...] Było nas pięć sanitariuszek przydzielonych do zgrupowania. Jedna z nas wybiegła na ulicę, by opatrzyć rannego i została na niej. Oboje byli martwi” – opowiadała.

Podkreśliła jednak, że powstańcy „bardzo chcieli walczyć”. „Wierzyliśmy w to, że zwyciężymy, że uwolnimy Warszawę, że uwolnimy nasz kraj. Była w nas – może nieuzasadniona – wiara w zwycięstwo, ale właściwie byliśmy wszyscy tego pewni, że damy radę i pokonamy Niemców” – dodała. 

Weterani walk o wolną Warszawę, którzy wyrazili wdzięczność prezydentowi za jego obecność, zwracali także uwagę, że powstanie miało złych dowódców. 

Prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Leszek Żukowski, który w sierpniu 1944 r. walczył m.in. na Woli i na Starym Mieście, podziękował prezydentowi za odznaczenia. Jednocześnie zwrócił uwagę, że nie wszystkie wnioski o ich przyznanie Kancelaria Prezydenta ocenia jako godne poparcia. „Życie jest brutalne. Nasi koledzy nie mieli okazji dowodzić w konspiracji pułkami, nie byliśmy powoływani do wyższych szkół wojskowych na przeszkolenie. W naszych wnioskach o awanse lub odznaczenia [...] możemy chwalić się tylko naszą aktywnością społeczną” – tłumaczył Żukowski.

Weteranów II wojny światowej, bohaterów walk o Warszawę, a także prezydenta oraz przedstawicieli m.in. władz państwowych, w tym rządu i parlamentu, przywitał dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski. Zwracając się do kombatantów, podkreślił, że są oni „przedstawicielami wyjątkowego pokolenia”. „W czasach najbardziej okrutnej wojny w historii pokazaliście, że można przeciwstawić się złu poprzez wierność wyznawanym wartościom. Wasza walka nie zakończyła się wraz z zakończeniem wojny; walczyliście później dziesiątki lat o pamięć o Powstaniu Warszawskim” – powiedział Ołdakowski.

Podczas niedzielnej uroczystości prezydent odznaczył ponad 20 osób. Krzysztof Kamil Baczyński – poeta i żołnierz AK ps. „Krzyś”, który poległ w powstaniu 4 sierpnia 1944 r. – otrzymał odznaczenie „za wybitne zasługi dla niepodległości RP oraz za osiągnięcia w działalności na rzecz rozwoju polskiej kultury”. 

Wśród odznaczonych byli m.in. łączniczka w Zgrupowaniu „Chrobry I” Lucyna Adamkiewicz ps. „Ewa”, łączniczka i sanitariuszka w Batalionie „Bończa” Jadwiga Bielska ps. „Szarotka”, żołnierz Organizacji Wojskowej Korpusu Bezpieczeństwa Ludwik Fiszer ps. „Alfa”, łączniczka i kolporterka w Obwodzie VII „Obroża” Krystyna Opałło ps. „Elżbieta”. Wszyscy oni otrzymali z rąk prezydenta Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski.

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

RP, PAP

NaszDziennik.pl