logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Symbol cierpienia cywilnej ludności

Środa, 1 sierpnia 2018 (19:13)

Składamy hołd nie tylko tym, którzy walczyli w Powstaniu, ale także tym, którzy w Powstaniu ucierpieli, zginęli tylko dlatego, że byli Polakami – powiedział prezydent Andrzej Duda, składając w środę wieniec przy tablicy upamiętniającej zamordowanych cywilów na warszawskiej Woli.

 

– To miejsce jest symbolem cierpienia ludności cywilnej Warszawy, jednym z symboli nieprawdopodobnego bestialstwa, z jakim Niemcy potraktowali Warszawę, ludność cywilną Warszawy – powiedział Duda. 

– Wspominamy to i składamy dzisiaj hołd nie tylko tym, którzy walczyli w Powstaniu Warszawskim, ale także tym, którzy w tym Powstaniu ucierpieli, którzy w trakcie Powstania i po nim zginęli zamordowani bestialsko przez Niemców dlatego tylko, że byli Polakami – dodał prezydent. Jak podkreślił, wspominanie również cywilnych ofiar to ważny element pamięci o Powstaniu Warszawskim.

Tablica, pod którą kwiaty złożył prezydent, upamiętnia ofiary masakry dokonanej przez Niemców w ostatniej fazie rzezi Woli – około 9-11 sierpnia 1944 r. niemieccy żandarmi wyciągnęli z tłumu wysiedlanej ludności Warszawy ok. 100 Polaków – starców, osoby niepełnosprawne, dzieci, kobiety w ciąży. Zamknięto ich w domu przy ul. Bema 54, a budynek został oznaczony flagą Czerwonego Krzyża. Dom został następnie podpalony, a wszyscy znajdujący się tam ludzie zginęli.

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

Rzeź mieszkańców stołecznej Woli trwała od 5 do 7 sierpnia 1944 r. W masowych egzekucjach zginęło – według różnych szacunków – od 40 do 60 tys. mieszkańców dzielnicy. Ludność była rozstrzeliwana, a ciała zabitych palono. Eksterminacja na dużą skalę zakończyła się 7 sierpnia, jednak w mniejszym stopniu trwała aż do 12 sierpnia, kiedy gen. Erich von dem Bach-Zelewski wydał zakaz mordowania ludności cywilnej.

RP, PAP

NaszDziennik.pl