logo
logo

Zdrowie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Szczepienia w aptece?

Czwartek, 2 sierpnia 2018 (02:44)

Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić możliwość szczepienia przez farmaceutów.

Budzący wątpliwości w środowiskach lekarskim, pielęgniarskim i aptekarskim, a także obawy społeczne pomysł pojawił się w dokumencie „Polityka Lekowa Państwa 2018-2022”, który zaprezentował niedawno wiceminister zdrowia Marcin Czech. W rozdziale „Profilaktyka pierwotna” znajdujemy zapis mówiący wprost o „wprowadzeniu zasad nadawania uprawnień do kwalifikacji i wykonywania wybranych szczepień ochronnych” również farmaceutom. Dokument uzasadnia, że „wskazanie na lekarzy, felczerów oraz część pielęgniarek jako jedynych uprawnionych do wykonywania szczepień prowadzi do nadmiernego obciążenia systemu”.

Ewentualne wprowadzenie dodatkowej formuły szczepień w Polsce wymaga korekty szeregu przepisów oraz konsultacji. – Samorząd aptekarski nie zamyka się przed tą inicjatywą, niemniej jednak na chwilę obecną dyskusja na temat wprowadzenia tej usługi w polskich aptekach z naszej perspektywy wydaje się przedwczesna. Istnieje wiele barier prawnych i społecznych utrudniających wprowadzenie tego typu rozwiązania – mówi „Naszemu Dziennikowi” Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Musiałoby się to bowiem odbywać przy zachowaniu „najwyższego możliwego poziomu bezpieczeństwa”.

– Pomysł wprowadzenia dla farmaceutów uprawnień do kwalifikacji i wykonywania szczepień uważam za kontrowersyjny – zaznacza Małgorzata Prusak, prezes Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski. Jak podkreśla, nie chodzi tylko o techniczną kwestię wykonania szczepienia. – Tego mógłby się farmaceuta nauczyć. Problem polega na kwalifikacji do zabiegu, którym jest szczepienie – wskazuje nasza rozmówczyni.

Resort zdrowia zapewnia, że farmaceuci zostaną do nowego zadania dobrze przygotowani, a dzięki rozszerzeniu ich uprawnień mają skrócić się kolejki do lekarzy.

Jak informuje prezes Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, usługa polegająca na szczepieniu pacjentów w aptekach stosowana jest m.in. w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Portugalii czy Danii. – Część tych krajów wykorzystuje apteki do odciążenia systemu opieki zdrowotnej, szczególnie lekarzy i pielęgniarek w kwestii profilaktyki chorób. Z danych zebranych przez PGEU wynika, że w 7 na 30 badanych krajów usługę sezonowego szczepienia przeciwko grypie wykonują właśnie farmaceuci. W Finlandii, Irlandii czy Wielkiej Brytanii praktyka taka jest uwzględniona w polityce państwa – tłumaczy nam prezes NRA.

Według pomysłu resortu zdrowia, to farmaceuta miałby kwalifikować do szczepienia. Rodzi to jednak zastrzeżenia wielu aptekarzy, którzy nie widzą siebie w roli osoby odpowiedzialnej za podjęcie decyzji o tym, kogo i kiedy szczepić. Zwłaszcza że szczepionki nie są produktami obojętnymi, mogą wywołać nagłą reakcję, w przypadku której konieczna będzie interwencja.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik