– Nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy śledztwo w sprawie „Klątwy” jest na finiszu, a nam próbuje się ją prezentować – nie ukrywa oburzenia Anna Mrowińska, radna PiS ze Słupska. – Niewątpliwie jest to skandalizujący chłam dla zmylenia nazywany sztuką. I miałoby się coś takiego wydarzyć u nas w mieście, i w dodatku w niedzielę? Jest to ewidentne uderzanie w nasze wartości – podkreśla radna w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
Anna Mrowińska zapowiada podjęcie interwencji w radzie miejskiej, a także u posłów i ministra kultury. – Będziemy podejmowali próby rozmawiania z radnymi innych klubów. Mam nadzieję, że wśród radnych zwycięży zdrowy rozsądek – mówi. – Zwrócę się z prośbą do posłów, aby pomogli nam zainterweniować w tej sprawie. Zamierzam wystąpić z oficjalnym pismem również do ministra kultury Piotra Glińskiego z prośbą o interwencję – zapowiada.
Przeciwko sztuce protestuje też Społeczny Komitet „Nie pozwolimy pluć nam w twarz”, który w piśmie kierowanym do prezydenta Słupska Roberta Biedronia domaga się odwołania spektaklu „Klątwa”. W petycji jest mowa o „stanowczym żądaniu” wycofania spektaklu z festiwalu teatralnego oraz odwołania dyrektora teatru, „odpowiedzialnego za zaproszenie i zakwalifikowanie do festiwalu” tego przedstawienia. Komitet miał wczoraj rozpocząć zbieranie podpisów pod tym apelem.
Spektakl w reżyserii Olivera Frljicia z repertuaru Teatru Powszechnego w Warszawie ma być prezentowany 23 września br. podczas Festiwalu Scena Wolności Słupsk.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

