W niedzielę w katedrze na Wawelu została odprawiona Msza św. dla „kadrówki”. Przewodniczył jej i homilię wygłosił ks. prof. Robert Tyrała. Mówił: – Tak właśnie – całym sobą szukając wolności i ciągle ją zdobywać – wyglądał ów patriotyczny zryw ku wolności właśnie, gdy 6 sierpnia 1914 roku na rozkaz Józefa Piłsudskiego z krakowskich Oleandrów wyruszyła I Kompania Kadrowa. A gdy żołnierze „kadrówki” obalili słupy graniczne państw zaborczych w Michałowicach i po wyzwoleniu z rąk rosyjskich Słomnik, Miechowa, Jędrzejowa i Chęcin dotarli 12 sierpnia do Kielc – to dla wolności umiłowanej Ojczyzny. Był to pierwszy od zakończenia Powstania Styczniowego regularny oddział polskiej armii i dał początek Legionom Polskim. A później nastąpiło przez Polskę w 1918 roku odzyskanie niepodległości. Tak więc wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej tylko posiadać.
Jak podkreślał kaznodzieja, to była ważna podstawa do odzyskanej wolności. – Pewnie też dlatego – w tym szczególnym dla nas Polaków roku – obraliście hasło obchodów: „Bez sierpnia 1914 r. nie byłoby 11 listopada 1918”. Oni wiedzieli, że wolności nie da się posiadać, ją trzeba ciągle zdobywać. Dzisiaj i my musimy nieustannie o tym pamiętać i kochać Ojczyznę jak nasi ojcowie – zaznaczył.
Pod kopcem Piłsudskiego
Przed godziną 21.00 pod kopcem Piłsudskiego w Krakowie odbył się uroczysty capstrzyk. W swoim słowie Andrzej Duda podkreślał, że kopiec Piłsudskiego to niezwykłe miejsce, które poświęcone jest zarówno Marszałkowi, jak i wszystkim legionistom. – To niezwykły symbol tamtego czasu, ale i niezwykły symbol trwania Rzeczypospolitej, symbol wielkości także osoby Marszałka Józefa Piłsudskiego, ojca niepodległości, po to, żeby z jednej strony nigdy nie zapomniano, ale z drugiej strony po to, żeby pokazać także i potencjał tej Polski, tej wiary, tego przeświadczenia o budowaniu i konieczności ciągłego budowania silnego państwa – mówił prezydent. – Kiedy stałem tutaj i patrzyłem na ten kopiec, pomyślałem sobie – on pokazuje kondycję naszego społeczeństwa i państwa naszego. Kiedy Polska staje się coraz silniejsza, piękniejsza, wolna, niepodległa, dumna – kopiec jest piękny tak, jak wtedy, kiedy go zbudowano i tak jak wygląda dzisiaj – dodał.
Prezydent wspominał również pożegnania ostatnich legionistów, w których brał udział jako harcerz.
– Oni szeptali, mówili młodym: „Musicie walczyć o wolną Polskę”, tak jak szeptali to wcześniej młodym, którzy potem zostali powstańcami warszawskimi, partyzantami. To była ta nasza polska rzeczywistość – wspominał Andrzej Duda.
Prezydent wyraził także swoje podziękowania: – Dziękuję wam, że ona trwa, że nadal się szepcze: „Nigdy nie możecie się zgodzić na niewolne państwo, musicie czynić wszystko, żeby budować silną Polskę”. Dzisiaj to się dzieje, budujemy silną Polskę, ona się staje silniejsza z dnia na dzień. Wierzę w to, że będziemy to czynili dalej, razem z wami – zaznaczył.
W stronę Kielc
Dzisiaj rano „kadrówka” zameldowała się na krakowskich Oleandrach. Podczas uroczystości odbył się Apel poległych. Prezydent Duda przekazał na ręce komendanta marszu Dionizego Krawczyńskiego biało-czerwoną flagę, a uczestnicy marszu zrewanżowali mu się szablą kawaleryjską. Zwracając się do uczestników marszu, Duda powiedział: – Życzyłbym sobie jako Polak, jako harcerz, jako prezydent Rzeczypospolitej, żebyśmy zawsze, w każdym młodym pokoleniu mieli wielką grupę takich młodych ludzi, którzy niezależnie od wszystkiego będą wierzyli w wolną, suwerenną i niepodległą Polskę.
– Idźcie, obalcie te symboliczne słupy graniczne i idźcie dalej budować coraz mocniejszą, wolną, suwerenną i niepodległą Polskę, o której oni tak marzyli i którą dla nas wszystkich wywalczyli – zaapelował prezydent do uczestników marszu.
Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i honorowy komendant marszu, odczytał rozkaz wymarszu wydany przez Marszałka Piłsudskiego 3 sierpnia 1914 r.
Po apelu uczestnicy marszu wyruszyli do podkrakowskich Michałowic.

