logo
logo

Zdrowie

Zdjęcie: A.Zachwieja/ Inne

Alert bezpieczeństwa

Wtorek, 7 sierpnia 2018 (03:41)

Europejska Agencja Leków ostrzega przed niebezpiecznymi skutkami preparatów wykorzystywanych m.in. w aborcji farmakologicznej.

Mowa o środkach, których działanie wczesnoporonne jest nagłaśniane m.in. przez fora aborcyjne w internecie. Mimo że właściwe przeznaczenie tych preparatów dotyczy m.in. niwelowania objawów reumatoidalnego zapalenia stawów oraz leczenia choroby wrzodowej żołądka, bywają nielegalnie stosowane jako środki poronne. Zawarty w nich mizoprostol, przed czym ostrzega Europejska Agencja Leków (EMA), może doprowadzić do powstania u dziecka poczętego – jeśli mimo wszystko przeżyje – wad związanych z ośrodkowym układem nerwowym: wodogłowia, przepukliny mózgowej, hipoplazji móżdżku i zespołu przerwania szypuły przysadki.

– Cena mizoprostolu jest niewielka, z racji tego oraz swojej skuteczności w wywoływaniu skurczów macicy jest stosowany w niektórych sytuacjach ginekologicznych, np. w poronieniu chybionym, kiedy nastąpiła wczesna śmierć dziecka w łonie matki. Potrzebna jest jednak kontrola dystrybucji tego środka. Należy informować o skutkach ubocznych i o tym, że nie powinien być stosowany przez kobiety we wczesnej ciąży. Wiadomo też, że ten środek jest używany w podziemiu aborcyjnym do wywoływania nielegalnych aborcji. Dlatego potrzebna jest kontrola, aby nie dopuszczać do stosowania tego środka poza konkretnymi wskazaniami – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Bogdan Chazan, ginekolog-położnik.

Zwróciliśmy się do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych z pytaniem, jakie stanowisko zajmuje wobec tego komunikatu EMA. W udzielonej odpowiedzi rzecznik URPL Wojciech Łuszczyna informuje, że opublikowane na stronie Europejskiej Agencji Leków wnioski naukowe i podstawy zmiany warunków pozwolenia na dopuszczenie do obrotu produktów leczniczych zawierających jako substancję czynną mizoprostol wynikały z przeprowadzonej procedury wspólnej oceny okresowych raportów o bezpieczeństwie.

Ocena była prowadzona przez Komitet do spraw Oceny Ryzyka w ramach Nadzoru nad Bezpieczeństwem Farmakoterapii (PRAC), a wyniki tej procedury zostały przyjęte jednogłośnie przez grupę koordynacyjną CMDh i w związku z tym obowiązują na terenie całej Unii Europejskiej.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik