logo
logo

Słupsk

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

„Klątwa” oburza

Środa, 8 sierpnia 2018 (03:26)

Jest już ponad tysiąc podpisów pod listem do prezydenta Słupska o zdjęcie z programu festiwalu teatralnego spektaklu „Klątwa”.

Jak informują nas przedstawiciele Komitetu Społecznego protestującego przeciwko bluźnierczemu spektaklowi, tę ilość podpisów zebrano jednego dnia, w czasie czwartkowej akcji.

Zbiórka jest kontynuowana, także w miejscowych parafiach. – Jest ponad tysiąc podpisów i nadal są one zbierane, jest ożywienie wśród ludzi – mówi „Naszemu Dziennikowi” ks. prałat Jan Giriatowicz, wieloletni opiekun słupskich Kół Przyjaciół Radia Maryja. Duchowny apeluje o modlitwę w tej intencji. Zapowiadane są także pokutne nabożeństwa w związku z planami wystawienia „Klątwy”.

Dyrekcja Nowego Teatru, gdzie pod koniec września przedstawienie ma być pokazane w ramach festiwalu teatralnego, podtrzymuje swoje stanowisko niezdejmowania go z programu.

– Staramy się apelować o zrozumienie dla naszych racji i szanujemy racje drugiej strony – deklaruje w rozmowie z nami dyrektor teatru Dominik Nowak. – Apeluję, żeby dać szansę tym, którzy chcą zobaczyć ten spektakl. Dajmy każdemu możliwość wybrania samemu tego, co chce obejrzeć – dodaje. Nowak zaznacza, że „spektakle kontrowersyjne” w repertuarze słupskiego teatru stanowią „mały ułamek”.

Dyrektor spotkał się z duchownymi z parafii mariackiej, na terenie której znajduje się teatr. – Myśmy go prosili, żeby wycofał ten spektakl. Mówiliśmy mu, że ewidentnie obraża się Ojca Świętego – relacjonuje ks. Giriatowicz. – To jest niedopuszczalne, wstyd, hańba, tylko leżeć krzyżem i przepraszać Pana Boga – podkreśla.

Ksiądz prałat wskazuje, że argumenty o obrazie przez spektakl wartości istotnych dla chrześcijan nie trafiały do dyrektora teatru. – Do niego nie dociera, według naszej oceny, że to może być coś złego. Mówi się, że to jest sztuka, wszystko uzasadnia się sztuką – mówi ks. Giriatowicz. – To jest testowanie, na ile można napluć na nasze świętości – ocenia duchowny.

Co na to minister

Protest w tej sprawie zapowiadają słupscy samorządowcy z rady miejskiej. Planowany jest list do ministerstwa kultury. Jednak resort odpowiada, że leży to w gestii samorządów. „Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie sprawuje nadzoru nad samorządowymi instytucjami kultury. Organizatorem Teatru, a zatem organem posiadającym nadzór jest Prezydent Miasta Słupska. Festiwal nie otrzymał dotacji z budżetu MKiDN na organizację wydarzenia ani patronatu ministra” – zawiadamia nas Centrum Informacyjne resortu.

Ksiądz Jan Giriatowicz zwraca uwagę, że takie zdarzenia są pewnym wyzwaniem dla nas, katolików. – Pomóżcie nam! Apeluję o modlitwę, traktuję to jako wyzwanie. Słupsk nie jest przegrany. To jest Pana Boga liczenie na nas, trzeba odbudowywać tę duchowość dzięki Radiu Maryja, „Naszemu Dziennikowi”, pielgrzymkom – uważa.

Duchowny podkreśla, że miasto ma piękne tradycje. – Było niższe seminarium, cztery klasztory, duszpasterzował ks. Jan Zieja, mieliśmy bardzo religijne miasto. A teraz to się zmieniło – wskazuje ksiądz prałat. – Słupsk miał piękną kartę, wiele sanktuariów na tym terenie, do których pielgrzymujemy – mówi. Jak dodaje, później doszły do głosu opcje lewicowe.

Prokuratura bliska decyzji

Od roku w sprawie spektaklu „Klątwa” wystawianego w Teatrze Powszechnym w Warszawie toczy się śledztwo. Jak informuje nas Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, na chwilę obecną nie zapadły istotne decyzje śledcze. Analizowano już opinię biegłego, a ewentualnych decyzji można się spodziewać pod koniec sierpnia.

Episkopat Polski uznał w swoim stanowisku, że przedstawienie „ma znamiona bluźnierstwa”. „Podczas spektaklu dokonuje się publiczna profanacja krzyża, przez co ranione są uczucia religijne chrześcijan, dla których krzyż jest świętością. Oprócz symboli religijnych znieważa się osobę św. Jana Pawła II, co jest szczególnie bolesne dla Polaków” – stwierdził rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik