logo
logo

HISTORIA

zdjęcie

Zdjęcie: / Inne

Czy generał wróci do Polski?

Piątek, 17 sierpnia 2018 (04:00)

Żołnierz 2. Korpusu Wojska Polskiego chce sprowadzenia z Argentyny szczątków swojego dowódcy, gen. Bronisława Rakowskiego.

 

– To był mój dawny dowódca, gen. Bronisław Rakowski, chcę sprowadzić jego zwłoki do Polski, z Buenos Aires, gdzie zmarł w 1950 r. – mówi „Naszemu Dziennikowi” mjr Otton Hulacki, żołnierz 2. Korpusu Polskiego, obecnie mieszkający w Anglii.

– Dałem w grudniu zeszłego roku dwa ogłoszenia w londyńskim „Tygodniu Polskim”, że staramy się o przeniesienie jego ciała w należne mu miejsce, do Warszawy na Powązki – zaznacza. Dodaje, że praktycznie nie ma odzewu w tej sprawie i dlatego liczy na zainteresowanie ze strony jakichś instytucji. – Nie ma tych ludzi z 2. Korpusu, nie ma żadnej rodziny po nim – przyznaje Hulacki.

Wsparcie deklaruje Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. – Do szefa Urzędu taki postulat nie wpłynął, ale jeżeli będzie taka wola rodziny i kombatantów, to Urząd dołoży wszelkich starań, żeby te prochy zostały sprowadzone do Polski – zapewnia nas Julita Turos z Urzędu ds. Kombatantów.

Rakowski był przed wojną szefem Wojskowego Biura Historycznego. Obecna instytucja pod tą nazwą sprowadzała niedawno ze Stanów Zjednoczonych prochy płk. Ignacego Matuszewskiego i mjr. Henryka Floyar-Rajchmana. – To jest duża procedura, jest bardzo dużo formalności do przeprowadzenia, trzeba m.in. odnaleźć, czy ktoś pozostawił rodzinę, czy oni się zgadzają – tłumaczy Arnold Józefiak, zastępca dyrektora WBH. Dodaje, że ta inicjatywa, związana z gen. Rakowskim, nie trafiła do Biura.

Hulacki mówi, że według jego wiedzy, nie ma żadnej rodziny po gen. Rakowskim. – W miejscowości, gdzie się urodził, pod Krakowem, nie ma żadnych krewnych – zaznacza.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik