logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Matuszak/ Nasz Dziennik

Kłamstwa bez kary

Środa, 22 sierpnia 2018 (02:06)

Toruńska prokuratura odmówiła ścigania autorów billboardów szkalujących o. dr. Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja.

Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum-Zachód nie dopatrzyła się interesu społecznego w ściganiu z urzędu pomówień pod adresem zasłużonego redemptorysty. Postanowienie z 13 sierpnia o odmowie wszczęcia dochodzenia w tej sprawie to ogromny zawód dla około 30 tys. Polaków, którzy skierowali zawiadomienia do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.

– Obecność prawdy w życiu publicznym jest sprawą interesu publicznego. Jeżeli państwo i wymiar sprawiedliwości o to nie zadba, to będzie źle ze społeczeństwem. Nie można robić uników i zwalniać się z tej misji pod pręgierzem poprawności politycznej. Demokracja nie polega na tym, żeby siać kłamstwo – podkreśla ks. bp Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Chodzi o pokazywane w różnych miejscach Polski billboardy przygotowane przez PO, na których znajdowało się hasło: „Tadeusz Rydzyk wziął dotacji 94 mln zł!”. Opatrzono je słowami byłej premier Beaty Szydło: „Te pieniądze się im po prostu należały”, które odnosiła ona do nagród dla ministrów i wiceministrów.

W reakcji na te właśnie oszczerstwa ruszyła wielka społeczna akcja wysyłania do prokuratury pism z wnioskiem o podjęcie śledztwa przeciwko ich autorom. Śledczy podeszli do sprawy jednak wyłącznie formalnie. – Uznano, iż pokrzywdzony może samodzielnie, jeśliby tylko chciał, skierować prywatny akt oskarżenia. Sam pokrzywdzony zawiadomienia o przestępstwie nie zgłosił. Uznano też, że pokrzywdzony jest osobą aktywnie występującą w życiu publicznym, jak również obrocie prawnym i ma możliwość wniesienia samodzielnie takiego oskarżenia prywatnego do właściwego sądu – tłumaczy nam zastępca prokuratora rejonowego Toruń Centrum-Zachód Bartosz Wieczorek.

– Zdumiewa uzasadnienie prokuratury, zwłaszcza w czasach, w których doceniane są takie wartości, jak kapitał zaufania społecznego – mówi ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik