Moje życie to jedno wielkie zdumienie nad wielkością i miłosierdziem Boga – mówił o sobie ks. prałat Zdzisław Jastrzębiec Peszkowski. Był jednym z ok. 400 jeńców ocalałych ze zbrodni katyńskiej, w wyniku której w 1940 roku zginęło ponad 21 tys. polskich oficerów i cywilów – funkcjonariuszy II RP.
Ksiądz prałat do końca swoich dni służył duszpasterską opieką jako kapelan Rodzinom Katyńskim i Pomordowanym na Wschodzie, był też naczelnym kapelanem Związku Harcerstwa Polskiego poza Granicami Kraju. Od 1970 roku był prałatem honorowym Domu Ojca Świętego. Niestrudzenie zabiegał o prawdę i pamięć o ofiarach mordu katyńskiego. Do Polski wrócił na stałe w latach 90. z USA, gdzie od 1954 roku wykładał teologię pastoralną i literaturę języka polskiego w Seminarium św. Cyryla i Metodego oraz w St. Mary’s College w Orchard Lake.
Dziś mija 100. rocznica urodzin wielkiego kapłana i Polaka. Zmarł 8 października 2007 roku, został pochowany w krypcie Świątyni Opatrzności Bożej.
Zatroskany o Polskę i Kościół
Zdzisław Jastrzębiec Peszkowski pozostał na Zachodzie jak tysiące zagrożonych represjami żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych. Studiował w Oxfordzie. Po pielgrzymce do Lourdes, w 1950 roku wstąpił do polskiego Seminarium Duchownego im. św. Cyryla i Metodego w Orchard Lake. Od końca 1954 roku inwigilowały go komunistyczne służby.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

