W czwartek Paweł Kukiz przedstawił posła Marka Jakubiaka jako kandydata ruchu Kukiz’15 na urząd prezydenta Warszawy. – Startuję dzięki zaufaniu moich przyjaciół po to, żeby wygrać i żeby Warszawie przywrócić jej miejsce tak w Europie, jak i w naszych sercach – zapowiedział kandydat.
Jakubiak zapewnił, że ma już zarys swojego sztabu wyborczego. Będzie w nim kilkadziesiąt osób i niebawem ich lista zostanie opublikowana w internecie.
Jak powiedział, jego ugrupowanie chce się przeciwstawić kampanii, „która jest oparta o obietnice”. Dodał, że „najpierw trzeba policzyć pieniądze, a potem trzeba wiedzieć, w jaki sposób je wydać”.
Kandydat Kukiz’15 powiedział, że jednym z tematów jego kampanii będzie transport. – Ja to widzę dużo poważniej niż kandydaci inni [...]. Porozmawiamy, jakie są możliwości i dlaczego nie ma mostu na wysokości ulicy Bartyckiej, i dlaczego powstał gdzie indziej. Będziemy rozmawiali, co w Warszawie zbudować, ale realnie, a nie że 50 mostów pobudujemy – mówił. Dodał, że „nie będzie się licytował na inwestycje w Warszawie”.
Pytany o to, jak zapatruje się na pomysł zakazu wjazdu samochodem do centrum, Jakubiak odpowiedział, że „Warszawa jest również dla kierowców i dla samochodów”. – Nie możemy robić w tej chwili z Warszawy skansenu pod pozorem smogu. Ten smog istnieje i powiem szczerze, że nawet jak się zamyka w miastach ruch samochodowy, to smog dalej jest. To ja się pytam, gdzie jest przyczyna? Przyczyna jest w zmianie róży wiatrów, nad tym trzeba pomyśleć – mówił.
Jakubiak stwierdził, że kierowcy nie mogą być wrogiem numer jeden dla miasta, bo też płacą podatki, które trafiają później do miasta.
Z kolei zapytany o to, czy stolica powinna budować nowe parkingi, odpowiedział, że „w Warszawie powinniśmy znaleźć miejsce na zbiorcze parkowanie samochodów, same galerie handlowe nie dadzą tutaj rady”. Stwierdził, że rozwiązaniem mogłyby być wielopiętrowe parkingi podziemne.
Jako przedsiębiorca Jakubiak zapowiedział również współpracę z Warszawską Izbą Przedsiębiorców, która skupia kupców czy restauratorów. – Ja chcę posłuchać, jakie oni mają kłopoty. Porozmawiamy, wyciągniemy wnioski, mamy na to dwa miesiące spotkań i będziemy rozmawiali, aż powstanie plan dla Warszawy – mówił.
Jakubiak odniósł się również do kandydatury Jana Śpiewaka (Wygra Warszawa), którego poparcie rozważał ruch Kukiz’15. – Człowiek, który chce zarządzać sześcioma tysiącami urzędników – pytam się, czy już czymś zarządzał? Czy może w piaskownicy ulepił parę babek? – pytał Jakubiak.
Pytany, jak połączy kandydowanie na urząd prezydenta Warszawy z pracami w sejmowej komisji ds. wyłudzeń VAT, odpowiedział: „Jest kłopot, ale mamy świetnych dwóch asystentów i świetnego doradcę, więc myślę, że cały ciężar przygotowywania tych spraw spadnie na nich. Ja będę tylko inspirował i doglądał tych prac”.

