logo
logo

Afera reprywatyzacyjna

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Blokada przez trybunał

Wtorek, 4 września 2018 (03:33)

Prezydent Warszawy chce, aby Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawdził, czy badająca warszawską reprywatyzację komisja weryfikacyjna może prowadzić postępowania ogólne.

 

Do komisji weryfikacyjnej dotarła treść skargi kasacyjnej, którą prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz skierowała do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki poinformował wczoraj, że wraz ze skargą prezydent Warszawy wniosła, aby NSA skierował pytania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wraz z zabezpieczeniem w postaci zablokowania prac komisji. Skarga kasacyjna prezydent Warszawy dotyczy możliwości prowadzenia przez komisję weryfikacyjną rozpraw na zasadach ogólnych. Taką możliwość dała komisji ostatnia nowelizacja ustawy o komisji weryfikacyjnej, która weszła w życie na wiosnę tego roku. Podczas rozpraw na zasadach ogólnych komisja nie zajmuje się sprawą konkretnej reprywatyzacji, ale np. przesłuchuje świadków na okoliczność różnych postępowań reprywatyzacyjnych. Taka możliwość miała na celu m.in. przyspieszenie prac komisji. Chodziło także o to, by nie było konieczności wielokrotnego wzywania tych samych świadków, którzy posiadają wiedzę w sprawie wielu różnych reprywatyzacji. Kwestionująca takie uprawnienia komisji prezydent Warszawy przegrała dotyczącą tego sprawę przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.

– Hanna Gronkiewicz-Waltz chciałaby, żeby Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zablokował pracę komisji. Ponieważ przegrała przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie sprawę dotyczącą kwestii postępowania ogólnego, to idąc tropem sędziów Sądu Najwyższego, chciałaby zablokować obowiązywanie kolejnych przepisów obowiązującej w Polsce ustawy – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” wiceprzewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta. Nasz rozmówca zaznacza, że w tej chwili prace komisji nie są wstrzymywane. – Komisja musi przygotować odpowiedź na tę skargę kasacyjną, natomiast pamiętamy ostatni przypadek, gdy Sąd Najwyższy chciał zawiesić obowiązywanie przepisów ustawy. Hanna Gronkiewicz-Waltz, idąc tą samą drogą, chce zablokować działalnie komisji, a tym samym chronić siebie i urzędników, którzy mają postawione zarzuty dotyczące korupcji – dodaje Kaleta.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski

Nasz Dziennik