logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Pielęgniarka na poligonie

Środa, 5 września 2018 (23:40)

Wojska Obrony Terytorialnej zachęcają do służby pielęgniarki.

Pielęgniarki i pielęgniarze, którzy zgłoszą się do WOT, mogą liczyć na szereg propozycji związanych z rozwojem zawodowym.

– Co szósty żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej będzie zajmował stanowisko związane z ratownictwem medycznym, pomocą i opieką medyczną oraz inne związane z medycyną – tłumaczy „Naszemu Dziennikowi” ppłk Marek Pietrzak, rzecznik dowództwa WOT. W każdej brygadzie funkcjonuje specjalny zespół medyczny, są też stanowiska służbowe ratowników i sanitariuszy w poszczególnych pododdziałach (tzw. dwunastkach).

Trudno się dziwić, że sztabowcy chcą przyciągnąć osoby z odpowiednimi kwalifikacjami nabytymi „w cywilu”. To zresztą cecha całej logiki tego rodzaju służby wojskowej. Siły zbrojne bazują tu na umiejętnościach ochotników związanych z ich zawodem lub osobistymi pasjami i jedynie uzupełniają je o kwalifikacje typowo wojskowe.

– Myślę, że mogę się spełniać i w wojsku. To, czym się zajmuję zawodowo, to urazy, właśnie takie, jakie są możliwe na polu walki. Mam więc przydział służbowy jako ratownik. Dla mnie ta służba to też taka odskocznia. Dysponuję trochę czasem, chciałam spróbować. Lubię swoją pracę. Myślę, że mogę się przydać w naszej formacji i jest to doceniane – mówi nam szer. Katarzyna Rostowska, pielęgniarka dyplomowana i żołnierz 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej im. płk. Łukasza Cieplińskiego. Nasza rozmówczyni jest pielęgniarką od 20 lat, z czego większość w szpitalu na oddziale urazowym, ma też doświadczenie pracy w bloku operacyjnym.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik