logo
logo

Polityka

Zdjęcie: / Reuters

Walec migracji

Sobota, 8 września 2018 (03:00)

Polska nie wyklucza odstąpienia od Światowego Paktu w sprawie Migracji.

Międzynarodowa lewica pod egidą ONZ wykuwa nowe narzędzie, które będzie stymulować potężne fale migracji i demontaż państw narodowych.

Prace nad globalnym porozumieniem w sprawie migracji zakończyły się w lipcu br. Światowy Pakt ws. Migracji (Global Compact for Migration – GCM) został zaakceptowany przez 192 kraje członkowskie ONZ, w tym przez Polskę. Ale z zastrzeżeniami, które mogą przesądzić o tym, że do paktu ostatecznie nie przystąpimy.

W opinii polityków i ekspertów, Polska nie powinna składać swojego podpisu pod głęboko ideologicznym dokumentem. Światowy Pakt ws. Migracji, jak zresztą wszystkie dokumenty ONZ, wprost odwołuje się w swoich założeniach do strategii genderowej i do Agendy 2030 zobowiązującej państwa do przyjęcia 15 celów zrównoważonego rozwoju.

– Ten dokument wyznacza bardzo zły kierunek. Polska powinna skorzystać ze sprzeciwu Węgier i Stanów Zjednoczonych i stanąć razem z nimi w tym froncie – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Marek Jurek, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Porozumienie zostanie formalnie zatwierdzone podczas konferencji międzyrządowej w Marrakeszu (Maroko), w dniach 10-11 grudnia br., z udziałem przywódców państw. Wiadomo, że nie pojawią się na niej przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Węgier. Te państwa już wcześniej oficjalnie wycofały się z prac nad paktem, akcentując, że w sprawach migracji kierują się własną suwerenną polityką i bezpieczeństwem swoich obywateli.

Małgorzata Rutkowska

Nasz Dziennik