logo
logo

Zdjęcie: IPN/ -

Pochować z należnymi honorami

Poniedziałek, 10 września 2018 (22:10)

Z prof. dr. hab. Krzysztofem Szwagrzykiem, wiceprezesem Instytutu Pamięci Narodowej, dyrektorem Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, rozmawia Mariusz Kamieniecki

W minioną sobotę w Ejszyszkach na Wileńszczyźnie odbył się pogrzeb żołnierzy Armii Krajowej, których szczątki zostały odnalezione w wyniku prac Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Kogo pochowaliśmy?

– Pochowaliśmy trzech żołnierzy Armii Krajowej. Znamy tożsamość tylko jednej z tych osób kaprala Edwarda Buczka ps. „Grzybek”, który poległ w walce z oddziałami strzelców górskich Wehrmachtu 1 sierpnia 1944 r. Szczątki dwóch pozostałych żołnierzy, którzy także spoczęli w kwaterze wojskowej cmentarza parafialnego w Ejszyszkach, nie zostały jeszcze zidentyfikowane. Wciąż czekamy na wyniki badań genetycznych, żebyśmy mogli potwierdzić ich tożsamość. Trzej żołnierze Armii Krajowej odnalezieni w różnych miejscach Wileńszczyzny, jeden – jak wspomniałem – zginął z rąk niemieckich, a dwóch z rąk sowieckich, to jest wynik naszych prac realizowanych w latach 2017-2018 i tych, które przeprowadziliśmy w roku bieżącym – zresztą te prace jeszcze trwają. Nasza ekipa, nasz wydział kresowy – jego członkowie wciąż są na Wileńszczyźnie i od poniedziałku przystępują do kontynuacji działań poszukiwawczych. Te działania już przyniosły określone efekty – mamy szczątki 20 kolejnych osób, które odnaleźliśmy w ostatnich tygodniach.

Jak układała się współpra-ca z władzami Litwy oraz z lokalnymi społecznościa-mi, bez których pewnie trudno byłoby odnaleźć miejsca pochówków polskich bohaterów?

– Współpraca jest bardzo dobra. Możemy liczyć na życzliwość, wsparcie strony litewskiej zarówno na poziomie wyższym, jak i ze strony władz lokalnych na Litwie. Warto też wspomnieć o ogromnym wsparciu naszych działań ze strony Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie, a także naszych władz konsularnych z ambasador RP na Litwie Urszulą Doroszewską oraz ze strony rzeszy wolontariuszy ze Stowarzyszenia Odra-Niemen, ale nie tylko ich. Dzięki takiej współpracy jest możliwe osiągnięcie sukcesu, a więc doprowadzenie do sytuacji, kiedy szczątki naszych bohaterów odnajdujemy, a następnie ich godnie z należnymi honorami chowamy. I to się dzieje. Dlatego dzisiaj w Ejszyszkach byliśmy świadkami szczególnej uroczystości, uroczystości patriotycznej, bardzo podniosłej – takiej jaka powinna być.

Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o współ-pracy z Ukraińcami…

– Nie dalej jak tydzień temu wróciłem z Ostrówek, gdzie uczestniczyłem w uroczystościach upamiętniających 75. rocznicę zbrodni dokonanej na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów. 1050 mieszkańców Ostrówek i Woli Ostrowieckiej zostało zamordowanych przez OUN-UPA 30 sierpnia 1943 roku. Podczas ekshumacji w 1992, 2011 i 2015 roku w dołach śmierci na terenie wspomnianych wsi odnaleziono szczątki ok. 670 osób, które spoczęły na cmentarzu parafialnym w Ostrówkach. Jednak prace ekshumacyjne w Ostrówkach nie zostały zakończone, a na godny pochówek i upamiętnienie czekają pozostałe ofiary wciąż spoczywające w okolicznych dołach śmierci. Jak widać, Ukraina to zupełnie inny teren, zupełnie inna atmosfera i można tylko żałować, że ten kierunek – kierunek ukraiński, że prace poszukiwawczo-ekshumacyjne – dla nas, Polaków, wciąż pozostają niemożliwe do zrealizowania. Nie wiem, jak długo jeszcze ta sytuacja będzie trwała. Mimo słów, mimo deklaracji, jakie padają ze strony ukraińskiej, sytuacja nie zmieniła się od wiosny 2017 roku, kiedy otrzymaliśmy zakaz na prowadzenie nie tylko ekshumacji, ale nawet poszukiwań naszych bohaterów na terenie tego kraju. Na szczęście możemy teraz pracować i czynimy to bez żadnych przeszkód na terenie Litwy, pracujemy też na terenie Białorusi, licząc na to, że kiedyś dojdzie do zmiany podejścia do tych spraw na Ukrainie.

Wracając na Litwę, to jednak nie koniec poszukiwań grobów Polaków, którzy zginęli w trakcie II wojny światowej prowadzonych na tamtym terenie przez kierowany przez Pana zespół. Jak one będą wyglądały?

– Każdy dzień naszego pobytu na Wileńszczyźnie pozwala nam uzyskać dodatkową wiedzę – wiedzę, której często nie mieliśmy, wyjeżdżając na Kresy. Działania naszego zespołu cieszą się dużym zainteresowaniem Polaków – świadków historii, którzy mają swoją osobistą wiedzę albo wiedzę przekazaną gdzieś w rodzinie, wiedzę dotyczącą nieznanych miejsc pochówków polskich bohaterów. To nas bardzo cieszy, bo otrzymujemy w ten sposób bezcenny materiał źródłowy – materiał, który pozwala nam na uzyskanie dodatkowych informacji o nieznanych nam lokalizacjach dołów śmierci. To sprawia, że już dziś mówimy o wielu miej-scach na terenie Wileńszczyzny, które powinniśmy przebadać i systematycznie będziemy to czynili w następnych miesiącach i latach. Najważniejsze jest także to, że nie jesteśmy w tych naszych działaniach sami, że spotykamy się z życzliwością, ze wsparciem, a to gwarantuje, że takie uroczystości jak dzisiaj w Ejszyszkach będą miały także miejsce w przyszłości, kiedy będziemy odnajdywali i godnie chowali kolejnych bohaterów polskiej wolności.

Jak podsumowałby Pan tegoroczne prace poszukiwawcze kierowanego przez Pana zespołu, w tym przede wszystkim na terenie Polski?

– Wrzesień, kiedy rozmawiamy, zdecydowanie nie jest jeszcze czasem, kiedy powinniśmy czynić podsumowania tegorocznych działań realizowanych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Prace wciąż jeszcze są prowadzone. Natomiast jeśli teraz miałbym się skusić na wstępne podsumowanie tegorocznych prac na terenie Polski, to dotychczas przeprowadziliśmy już ok. 30 badań poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Odnajdywaliśmy szczątki polskich bohaterów w różnych miejscach na terenie całego kraju i wciąż to czynimy. Do końca tego roku ok. 20 miejsc jest jeszcze do przebadania. Już niedługo – na początku października – odbędzie się kolejna konferencja identyfikacyjna, na której ujawnimy nazwiska tych osób, których szczątki odnaleźliśmy w toku prac. Mogę powiedzieć, że był to dla nas pracowity czas przynoszący – jak w roku ubiegłym – konkretne efekty. Mamy wspaniały zespół i wierzę, że jeszcze przed nami wiele wspaniałych dni, kiedy będziemy mogli ogłaszać, że oto w kolejnych miejscach odnaleźliśmy szczątki Polaków zamordowanych przez Niem-ców, Sowietów, Ukraińców czy komunistów.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

Aktualizacja 11 września 2018 (09:41)

Nasz Dziennik