logo
logo

Sąd Najwyższy

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Gersdorf nie ustępuje

Sobota, 22 września 2018 (02:39)

Małgorzata Gersdorf nadal uważa się za I prezesa Sądu Najwyższego.

 

Obie strony mocno trzymają się swoich racji – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Tomasz Rzymkowski, członek Krajowej Rady Sądownictwa, po spotkaniu premiera i byłej prezes SN.

W ocenie posła, trudno uznać, że spotkanie to stanowi wstęp do rzeczywistego dialogu między stroną rządową a uważającą się nadal za I prezesa Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf.

– Tu jest sprawa zero-jedynkowa, albo jedna strona ulegnie, albo druga, stanowisko obu stron jest już tak wyostrzone, że nie ma możliwości dojść do porozumienia – uważa Rzymkowski.

Z kolei rzecznik SN Michał Laskowski stwierdził, że było to spotkanie wstępne, a doszło do niego z inicjatywy premiera i w SN. W jego ocenie, jest to „sytuacja zupełnie niezwykła i niespotykana w ostatnich latach”. – Wydaje mi się, że to oznacza, że pani prezes nie jest traktowana jak sędzia w stanie spoczynku, tylko jako osoba, która ma realnie coś do powiedzenia i w Sądzie Najwyższym, i w procesie poszukiwania jakiegoś rozwiązania tego, co zaistniało – powiedział Laskowski. – Na razie to spotkanie miało charakter bardzo wstępny – wskazał sędzia. – Obie strony zakończyły rozmowę tym, że trzeba rozmawiać dalej – dodał.

Warunki minimalne i brzegowe

Gersdorf powiedziała dziennikarzom, że w rozmowie z premierem przedstawiła swoje stanowisko „co do warunków minimalnych i brzegowych”. – I to stanowisko Sądu Najwyższego i moje nie uległo w żadnym zakresie zmianie – zaznaczyła. Gersdorf oczekuje, że nadal pozostanie na swoim stanowisku I prezesa SN „z mocy Konstytucji – bez warunków”, a także „sędziowie wszyscy zwolnieni z uwagi na 65. rok życia będą powracać na swoje stanowisko”. Poza tym uważa, że „należy przywrócić konstytucyjny charakter KRS i procedowania w KRS”. Laskowski relacjonował, że podczas spotkania zostało zaprezentowane ze strony Gersdorf „twarde stanowisko”.

– Jest to konsekwentne trwanie na gruncie Konstytucji – ocenia stanowisko Gersdorf poseł Rzymkowski. – A Konstytucja jest normą obowiązującą wyższego rzędu – dodaje. – Od samego początku dziwiłem się tym zmianom. Byłem autorem poprawki, która wyłączała z wieku emerytalnego, widząc, że będzie tutaj konflikt na gruncie Konstytucji. Jeżeli przewiduje ona 6-letnią kadencję, to ta kadencja powinna być utrzymana. W przeciwny sposób tworzymy bardzo niebezpieczne precedensy – dodaje poseł.

Premier nie komentuje

Spotkania nie komentuje natomiast premier Mateusz Morawiecki. – Nie wiem, czy tam ktoś jakoś za bardzo nie próbuje pani profesor ciągnąć za język, ale ja trzymam się naszych ustaleń – stwierdził premier. Morawiecki podkreślił, że reforma wymiaru sprawiedliwości jest „niezwykle kluczowa”, jeśli chodzi o sprawność w działaniu państwa.

Natomiast zaskoczenia słowami Gersdorf o KRS nie ukrywa jej rzecznik sędzia Maciej Mitera, który stwierdził, że Rada jest bezsprzecznie organem konstytucyjnym. – Nie widzę, co miałoby być przywrócone, gdyż organ jest konstytucyjny. Nie rozumiem tego – powiedział. Dodał, dopytywany przez dziennikarzy, że „SN i poszczególni sędziowie SN nie mają kompetencji” do oceny konstytucyjności przepisów, w oparciu o które została wyłoniona nowa Rada.

– Tym jedynym organem jest Trybunał Konstytucyjny i dopóki nie stwierdzi on tego, że dany organ, przepis jest niekonstytucyjny, to mamy domniemanie konstytucyjności – podkreślił Mitera. – Nawet przymiot profesorski czy bycie sędzią SN nie daje kompetencji do oceny konstytucyjności – dodał.

Rzymkowski wskazuje, że nowe przepisy wyłączyły z KRS Gersdorf i dwóch innych sędziów SN, ale zaznacza, że nie wie, czy to akurat ma na myśli sędzia. Dodaje, że wobec pozostałych członków KRS nie ma wątpliwości. – Co do innych członków KRS nie mam wątpliwości co do zmian, które nastąpiły w ustawie o KRS – mówi.

KRS pozostaje w ENCJ

Krajowa Rada Sądownictwa zadecydowała, że pozostanie w strukturze Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ). Wniosek o wystąpienie z tej struktury poparło 7 osób, 9 członków Rady było przeciw, a 2 się wstrzymało.

– Najważniejsze jest, że pozostajemy w strukturze, bo tak chciała większość Rady – powiedział po głosowaniu Mitera. – Nie ukrywam, że jestem zadowolony, bo byłem osobą, która głosowała za pozostaniem. Były wątpliwości, ale demokratyczne głosowanie rozstrzygnęło – dodał. Wniosek o wystąpienie został zgłoszony po tym, jak ENCJ podjęła decyzję o zawieszeniu w prawach członkowskich polskiej Rady.

Tymczasem do nowej Izby Dyscyplinarnej zostało powołanych dziesięcioro sędziów: Małgorzata Bednarek, Jan Majchrowski, Piotr Niedzielak, Tomasz Przesławski, Adam Roch, Adam Tomczyński, Ryszard Witkowski, Jacek Wygoda, Konrad Wytrykowski i Paweł Zubert. Troje z nich stawiło się już w piątek w SN. Pozostali mają przybyć, jak mówi nam sędzia Tomczyński, na poniedziałkowe spotkanie. Sędzia Laskowski zaznacza, że po powołaniu sędziowie mają dwa tygodnie na stawienie się do SN, w przeciwnym razie uważa się, że zrezygnowali z funkcji.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik