W homilii mówi: „Nie wiemy, dlaczego umarł człowiek, który wydawał nam się człowiekiem w pełni sił. Nie wiemy, co oznacza ta śmierć na Stolicy św. Piotra. Nie wiemy, co Chrystus chce przez to powiedzieć: Kościołowi i światu. […] Czy pontyfikat Jana Pawła I nie został spełniony? Po ludzku tak nam się wydaje, że został dopiero rozpoczęty; że była to wielce obiecująca zapowiedź. […] A kiedy tak nasze myśli i rozważania poruszają się za zmarłym papieżem, z całą naszą ludzką nieudolnością i bezradnością, przychodzi nam jeszcze na pamięć to, czego my, Polacy, zapomnieć nie możemy: że przecież narodził się dla papiestwa w dniu Matki Bożej Jasnogórskiej. I stąd płynie nasza szczególna nadzieja wobec jego śmierci…”.
Konklawe rozpoczyna się 14 października 1978 roku. Kilka minut przed godz. 17.00 ks. kard. Luigi Mario Ciappi zamyka drzwi Kaplicy Sykstyńskiej. Czas jakby się zatrzymuje. Przed 111 kardynałami elektorami ogromne wyzwanie. Wszak ich poprzedni wybór, dokonany przecież pod natchnieniem Ducha Świętego, tak szybko został przekreślony przez Opatrzność…
Trzeciego dnia konklawe, pod datą 16 października 1978 roku, ks. kard. Jean Guyot notuje: „O godzinie 16.30 wznowienie pracy, ale już pełne nadziei. A potem bez niczyjego nacisku zabłysło światło. Wybór narzuca się sam w sposób, którego nie można było przewidzieć.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej ”Naszego Dziennika„.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

