logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Truciciele umysłów

Piątek, 26 października 2018 (02:14)

Co mogą zrobić rodzice, by uchronić swoje dzieci przed demoralizacją w szkole? I czy ktoś im w tym pomoże?

Pytanie to zadają nam zaniepokojeni Czytelnicy w związku z organizowaniem przez Kampanię Przeciw Homofobii „tęczowego piątku”. Już dziś w ponad 200 polskich szkołach mają się odbyć lekcje pod szyldem ideologii LGBTQ. Na korytarzach dzieci zobaczą genderowe plakaty i będą oswajane z hasłami ruchu homoseksualnego.

Ksiądz biskup Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, stawia sprawę jasno. „Szkoła nie jest i nie może być miejscem na jakiekolwiek propagowanie środowisk LGBTQ” – napisał w wydanym wczoraj oświadczeniu. Komisja wskazuje, że „to rodzice mają prawo do decydowania o tym, jakie treści wychowawcze są przekazywane ich dzieciom w szkole” oraz kto i z jakim programem wychowawczym wchodzi na jej teren – a szkoła musi to prawo respektować.

Lekcja z deprawacji

Zdaniem prof. Urszuli Dudziak, profesora KUL z Instytutu Nauk o Rodzinie i Pracy Socjalnej, piątkowa akcja w szkołach to wyraz permisywizmu, który daje przyzwolenie na wszystkie niezgodne z normami zachowania. – Młodzi ludzie poddani takiej indoktrynacji mają problem z budowaniem swojej tożsamości płciowej, kształtowaniem właściwych odniesień do drugiego człowieka, odróżnianiem prawdy od fałszu. Treści seksedukacyjne, gorszące, są dla młodego człowieka bardzo szkodliwe. Mogą zdemoralizować, zdeprawować – zwraca uwagę psycholog.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Anna Ambroziak

Aktualizacja 26 października 2018 (02:14)

Nasz Dziennik