logo
logo

Zdrowie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Pudrowanie problemu

Sobota, 27 października 2018 (04:00)

Zmiany w kalendarzu szczepień będą, ale tylko kosmetyczne.

 

Główny Inspektor Sanitarny opublikował komunikat w sprawie Programu Szczepień Ochronnych na 2019 rok. Najważniejsze zmiany dotyczą m.in. terminu szczepienia na gruźlicę oraz podania drugiej dawki szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce – dawka przypominająca po zmianie ma przypadać na 6. rok życia (obecnie podaje się ją w 10. roku życia).

Dzieci starsze niż sześcioletnie będą szczepione według dotychczasowego kalendarza, gdy osiągną 10 lat. Decyzję dotyczącą szczepienia przeciw odrze, śwince i różyczce GIS tłumaczy sytuacją epidemiologiczną w Europie. Kolejna zmiana dotyczy szczepienia przeciwko gruźlicy. Miałoby ono być wykonywane przed wypisaniem dziecka ze szpitala. Obecnie zalecane jest, aby było ono wykonane w ciągu 24 godzin od narodzin.

Na konkretne zmiany w kalendarzu szczepień oraz stworzenie bezpieczniejszego ich systemu czekają rodzice, których postulaty artykułuje Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP. Do prac w połączonych komisjach zdrowia i polityki społecznej trafił projekt stowarzyszenia zakładający dobrowolność szczepień. – Jako reprezentantów poszkodowanych rodzin rozczarowuje nas kontynuowanie obowiązkowego szczepienia noworodków, chociaż nie ma możliwości wykluczenia niedoborów odporności jako przeciwwskazań szczepionki przeciw gruźlicy, co naraża dzieci na gruźlicę poszczepienną. Szczególnie w obliczu zapowiadanego pozwu zbiorowego. Oprócz Polski w Europie dwie obowiązkowe szczepionki narzuca już tylko Bułgaria. Przesunięcie szczepionki odra, świnka, różyczka na 6. rok życia to zwiększenie ryzyka niepożądanych odczynów poszczepiennych – dzieci otrzymają siedem dawek w jednym czasie. Ponadto państwo polskie nadal wymusza zgodę na nieetyczną szczepionkę MMR produkowaną na komórkach pobranych z ciał abortowanych dzieci. W Polsce nie ma dla niej alternatywy – podnosi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Justyna Socha, prezes Stowarzyszenia STOP NOP.

W Polsce za kalendarz szczepień odpowiada Główny Inspektorat Sanitarny, który co roku aktualizuje go i ogłasza w formie komunikatu. W projekcie obywatelskim, który czeka w Sejmie na dalsze prace, autorzy postulują m.in., aby kalendarz szczepień był ogłaszany w formie rozporządzenia ministra zdrowia.

Potrzeba merytorycznej dyskusji

W ocenie dr. hab. n. med., dr. n. prawn. Jakuba Pawlikowskiego, kierownika Samodzielnej Pracowni Socjologii Medycyny Katedry Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, zmiany w kalendarzu to rozpoczęcie debaty.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik