logo
logo
zdjęcie

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr

Bóg i Ojczyzna

Czwartek, 1 listopada 2018 (22:30)

Wracam z wtorkowego koncertu w Teatrze Wielkim w Warszawie. Koncert inaugurujący centralne uroczystości obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości składał się z dwóch części koncertu fortepianowego Ignacego Jana Paderewskiego i okazjonalnie skomponowanego przez Pawła Łukaszewskiego utworu „Te Deum Polonia”. W tytule utworu pobrzmiewają dwa hymny, dwie myśli „Te Deum laudamus” oraz „Gaude Mater Polonia”. Inaczej mówiąc, w jednym akordzie łączą się wiara i miłość do Ojczyzny.

Tuż przed wyjściem do teatru przeczytałem tekst publicysty współpracującego z jednym z tygodników katolickich. Redaktor komentuje w nim list biskupów polskich na 11 listopada. Przywołuje centralną – jego zdaniem – ideę listu: „Odstępowanie od wiary katolickiej i chrześcijańskich zasad jako podstawy życia rodzinnego, narodowego i funkcjonowania państwa to najpoważniejsze z zagrożeń, które doprowadziły już raz w przeszłości do upadku Rzeczypospolitej”. I komentuje: „To zdanie to clou tego dokumentu i jest podwójnie niebezpieczne. Polska upadała w XVIII wieku nie dlatego, że odchodziła od wiary katolickiej, ale dlatego, że Polacy nie potrafili zbudować sprawnego państwa, które zapewniłoby bezpieczeństwo swym obywatelom. Dlatego też trudno mi dziś uznać, że najpoważniejszym problemem, przed którym stoi nasza ojczyzna to »odstępowanie od wiary katolickiej«.

Poza tym krytycy Kościoła mogą podnieść argument, że list sugeruje, że ci, którzy nie są katolikami, nie są Polakami, albo przynajmniej Polakami pierwszego sortu”.

Otóż nie mogę się zgodzić z tymi zarzutami. Jan Paweł II w 1991 r. uczył nas, zostawiając Dekalog wolności, że nie ma wolności, suwerenności, ale i przyszłości dla instytucji państwa – bez Boga i przymierza z Nim. Każdy, kto choć pobieżnie zna Biblię, zna ten prosty schemat: Przymierze z Bogiem jest gwarancją prosperity narodu i państwa. Niewierność przymierzu jest zaczątkiem klęski. Na tym schemacie można odczytywać dzieje Polski. I można na tym schemacie prognozować jej przyszłość. Zdroworozsądkowo. Bo proszę wydobyć mi perspektywę rozwoju narodowego i państwowego, gdy małżeństwo i rodzina będą wypierane prze związki polimorficzne. Gdy roszczenie do panowania nad reprodukcją wyprze prawo do życia. Gdy państwo będzie inwestować w GMO, a nie ochronę rodzimego rolnictwa. Naturalnego. Zgodnie z zasadami ecologia humana.

Nie mogę zgodzić się z zarzutem dzielenia Polaków. Katolicyzm nikogo nie dyskryminuje. Można w Boga nie wierzyć, to kwestia wolności człowieka. Ale nie można nie wierzyć w nic. A ci, którzy oddawali życie za Polskę, nie będąc katolikami, składali swoiste wyznanie wiary, nie artykułując tego. Z innej strony – czy istnieje alternatywny, lepszy niż chrześcijański model patriotyzmu? A jeśli – jak przypuszczam – nie ma takiego, to czy nie warto promować tego lepszego?

Te Deum Polonia… Wolę wysławiać Boga za Polskę, niż dywagować o absolucie demokracji. To bóg, który nieraz już zawiódł…

 

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr

Autor jest teologiem moralistą, etykiem, wykładowcą na UAM w Poznaniu oraz w WSKSiM w Toruniu.

Aktualizacja 1 listopada 2018 (22:31)

NaszDziennik.pl