logo
logo

Pod
patronatem „Naszego Dziennika”

Zdjęcie: Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce/ Inne

Poznaj rodzinę Scheurów

Poniedziałek, 5 listopada 2018 (03:33)

Historia rodziny Scheurów to temat kolejnej muzealnej środy w Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce.

 

– Spotkanie poświęcimy mało znanej, a niezwykle ciekawej historii rodziny Scheurów związanej z Ostrołęką i gminą Czerwin – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jolanta Żubrowska, specjalista ds. edukacji, koordynator cyklu Muzealne środy.

– Opowiemy o czterech pokoleniach tej rodziny: od Jana Scheura, weterana wojny francusko-niemieckiej z 1876 r., który osiedlił się w Polsce i pokochał ją jak swą drugą ojczyznę, i jego żony Marii z Włodarkiewiczów, poprzez losy pięciorga ich dzieci: Edmunda, Marii, Ireny, Antoniego i Janiny, losy Tadeusza Scheura, syna Edmunda, oficera poległego w bitwie nad Bzurą, aż po postać Jerzego Scheura (syna Tadeusza) – działacza opozycji w czasach PRL, prezesa Fundacji „Polska się upomni”, zaangażowanego w przywracanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych – opisuje Żubrowska.

Koordynator cyklu Muzealne środy wskazuje, że rocznica odzyskania niepodległości skłania do przypominania postaci, którzy ją wywalczyli. – W kontekście nadchodzącego Święta Niepodległości nie wolno nam zapominać o tych, którym tę niepodległość zawdzięczamy, oraz o ludziach, którzy pracowali na rzecz wyniszczonej wojną Ojczyzny, zwłaszcza że Ostrołęka i powiat ostrołęcki podczas I wojny światowej doznały katastrofalnych w skutkach zniszczeń. Szczególnie wspominać będziemy Marię Scheur, wyjątkową kobietę, matkę, działaczkę społeczną, aktywnie zaangażowaną w pracę na rzecz odbudowy Ostrołęki po I wojnie światowej – mówi Żubrowska. Maria Scheur została w 1923 r. odznaczona Srebrnym Krzyżem za zasługi na polu „podniesienia drobnego rolnictwa i pracy społecznej”.

Z godnością i dumą

Żubrowska zwraca również uwagę na Antoniego, syna Marii i Jana. – To również ciekawa postać, choć zginął tragicznie w wypadku lotniczym w 1920 r., w wieku zaledwie 24 lat. Pozostawił po sobie listy i pamiętniki, które dają obraz niezwykle świadomego, dojrzałego jak na swój wiek człowieka – wskazuje. Przytacza jego wpis do pamiętnika z 19 marca 1920 r. „Dziś imieniny Piłsudskiego. O godzinie 8-ej rano, jakem się ubierał, orkiestra grała przed Belwederem ’Jeszcze Polska nie zginęła’. Czegoś specjalne to na mnie dzisiaj zrobiło wrażenie: odczułem jakiś ogrom i potęgę powstającej Polski, zobaczyłem Ją dziś w swej wyobraźni pierwszy raz taką wspaniałą i doskonałą i potężną. Taką w wyższym stylu. Może już naprawdę ludzie przyzwyczaili się do niepodległości Polski, i zaczną myśleć o Niej z godnością i dumą, jak o czemś wielkiem, wspaniałem, a nie jak o jakiejś histerycznej suchotnicy, o której wszyscy wiedzą, że zaraz umrze, chociaż się to przed nią, a nawet przed drugimi ukrywa. Ja nie chcę takiej Polski, chociaż ręczę, że 3/4 Polaków tak o Niej myśli. Ja chcę Polski przedewszystkiem zdrowej, potężnej, posiadającej moc życia, fantazji, dobrobytu, bogactwa, która się rusza, zmienia, reformuje, która życiem daje przykład i świeci innym narodom, nie zaś czczem gadaniem i teoriami pustemi” (pisownia oryginalna).

Podczas spotkania zostanie zaprezentowanych wiele zdjęć, które trafiły niedawno do muzeum.

Spotkanie odbędzie się w najbliższą środę, 7 listopada, o godzinie 18.00 w tymczasowym biurze Muzeum Żołnierzy Wyklętych przy ul. dr. Józefa Psarskiego 17 w Ostrołęce.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik