Organizatorzy marszu, czyli prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki, zaproszenie kierują do wszystkich Polaków, niezależnie od ich poglądów politycznych, zwracając uwagę, że są rzeczy ważniejsze, które nas łączą.
Inicjatywa ta została podjęta po tym, jak w środę zakaz Marszu Niepodległości organizowanego przez środowiska narodowe wydała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
– Jeżeli setna rocznica odrodzenia państwowości polskiej jest nieważna, to marsz nie powinien się odbyć. Jeżeli jednak sto tysięcy obywateli wraz z rodzinami i w tym roku wyrazi wolę uczestniczenia w marszu, to będzie świadectwo, że jest to właściwy sposób na świętowanie tej szczególnej rocznicy. To nie powinien być marsz jednego środowiska. Prezydent jako głowa państwa ma obowiązek realizować i odpowiadać na potrzeby obywateli. A taką jest manifestowanie patriotyzmu i dumy narodowej – mówi „Naszemu Dziennikowi” prof. Wiesław Wysocki, historyk.
Prezydent objął wydarzenie patronatem narodowym. 100. rocznica odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości jest wyjątkową okazją do tego, aby odbył się jeden państwowy marsz i aby wolny był od prowokacji. „Organizacja Marszu Państwowego jest odpowiedzią na liczne prośby kierowane w ostatnich dniach przez środowiska kombatanckie, w tym w szczególności przez Przewodniczącego Rady do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych sędziego Bogusława Nizieńskiego, który zwrócił się z apelem o to, by Marsz w 100. Rocznicę Odzyskania Niepodległości miał wymiar uroczystości państwowej” – czytamy w oświadczeniu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

