Marsz wyruszył ze wzgórza wawelskiego po Myszy św. sprawowanej w intencji Ojczyzny pod przewodnictwem metropolity krakowskiego ks. abp. Marka Jędraszewskiego w katedrze wawelskiej. Uczestnicy uroczystości wspólnie odśpiewali hymn państwowy w ramach akcji „Niepodległa do hymnu”. To było niezwykłe przeżycie.
– Jesteśmy tutaj, aby poczuć atmosferę i świętować wspólnie z innymi. Odśpiewanie hymnu przy katedrze było bardzo wzruszające, momentami brakowało głosu, aby śpiewać – przyznaje Ewelina z Krakowa. Na marsz przyszła wraz z mężem Piotrem. Jak zgodnie zaznaczają, niezwykłą pamiątką tego wydarzenia dla nich, ich rodziny, będzie flaga, którą otrzymali. – To piękna pamiątka dla kolejnych pokoleń – przyznaje pani Ewelina.
Flagi rozdawane na wzgórzu wawelskim z inicjatywy wojewody małopolskiego zostały uszyte przez osoby osadzone w Zakładzie Karnym w Krakowie-Nowej Hucie. Powstały z ponaddwukilometrowej biało-czerwonej flagi, która była rozwinięta 2 maja br. w ramach bicia rekordu na najdłuższą flagę narodową.
W biało-czerwonym pochodzie szli m.in. przedstawiciele różnych stowarzyszeń, organizacji, harcerze.
– Od początku mojej przygody z harcerstwem nasz drużynowy wszczepił w nas patriotyzm. Stulecie odzyskania prze Polskę niepodległości to szczególna rocznica. Jestem szczęśliwa, że mogę w Krakowie uczestniczyć w uroczystościach ku czci Niepodległej – wyznaje szesnastoletnia Aleksandra Owczarz z VII Szczepu Harcerskiego Zośka z Kędzierzyna-Koźla, uczennica jednego z krakowskich liceów ogólnokształcących.
– Polska to moja Ojczyzna, wychowałam się tutaj, dzięki Polsce jestem tym, kim jestem. Myślę, że młodzi chcą i pamiętają o historii, co widać na przykład po tym, jak wiele osób należy do harcerstwa czy różnych organizacji patriotycznych. Należy pamiętać o tym, kim jesteśmy i czego dokonali nasi przodkowie, abyśmy mogli żyć w wolnej Polsce – mówi szesnastolatka.
W pochodzie szli młodzi i starsi Polacy. – Przyszłam z obowiązku i zarazem z potrzeby serca. To powinno się łączyć. Powinien nas łączyć obowiązek wobec Ojczyzny, jak przed stu laty łączył obowiązek tych, którzy walczyli o niepodległą Polskę – mówi Marta z Krakowa.
Uwagę przykuwały podążające w marszu rodziny. Pan Wiktor z Krakowa – Borku Fałęckiego uczestniczył w pochodzie wraz z pięciorgiem dzieci: Jadzią (13 lat), Helenką (10 lat), Antosiem (9 lat), Hanią (8 lat) i Marysią (3 lata).
Dzieci pana Wiktora są w harcerstwie, w Szczepie „Solvay” im św. Jana Pawła II. – Setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości chcieliśmy w ten sposób świętować, uczestnicząc w marszu. To przekazywanie, poprzez świadectwo, młodemu pokoleniu patriotyzmu – zaznacza pan Wiktor. Sam ubrany był w konfederatkę, a na ręce miał opaskę Starej Braci, harcerskiej wspólnoty z Borku.
– To wielkie wydarzenie, że możemy uczestniczyć w takiej uroczystości, która symbolizuje, że wszyscy Polacy bardzo się cieszą z wolności, z tego, że odzyskaliśmy niepodległość przed stu laty – mówi trzynastoletnia Jadwiga. – Udział w tej uroczystości to wyraz naszej miłości do Ojczyzny – dodaje.
Pochód przeszedł ze wzgórza wawelskiego przez plac Ojca Adama Studzińskiego na plac Matejki. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza odbyły się centralne obchody Narodowego Święta Niepodległości. Wojewoda małopolski Piotr Ćwik wręczył ordery i odznaczenia państwowe oraz akty nabycia obywatelstwa polskiego.
W samo południe z wieży mariackiej odegrany został Mazurek Dąbrowskiego. Wieczorem na Rynku Głównym odbyła się 70. Krakowska Lekcja Śpiewania, wybrzmiały najważniejsze polskie pieśni i piosenki patriotyczne.

