logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Radosne gotowanie

Czwartek, 6 grudnia 2018 (12:50)

W środowe popołudnie okazję do spotkania z s. Teresą mieli mieszkańcy Lublina. Wydarzenie miało miejsce przy parafii pw. NMP Zwycięskiej (kościół pobrygidkowski) przy ul. Narutowicza 6.

– Zadzwoniła dziś do mnie koleżanka i powiedziała, że na antenie Radia Maryja jest właśnie s. Teresa, która podaje ciekawe przepisy. Słyszałam tę audycję dziś po raz pierwszy – mówi uczestnicząca w spotkaniu pani Zofia. – Siostra ma bardzo ciekawy przepis na mięso, które trzeba gotować przez trzy dni. Miałam kiedyś podobny przepis, ale ten jest ciekawszy. Pewnie przygotuję takie danie na święta. Cieszę się, że mogłam przyjść, poznać siostrę i zakupić książkę „Co dziś na obiad?” – dodaje lublinianka.

Podczas spotkania s. Teresa Pachnik opowiedziała o początkach swojej przygody kulinarnej, która zaczęła się w Afryce, gdy posługiwała na misjach w Rwandzie. – Wspólna praca, spotkania z misjonarzami, którzy razem gotowali i zapraszali nas także na posiłki. Na przykład od księdza pochodzącego z Włoch nauczyłam się, jak przyrządzić samemu spaghetti bolognese, a nie kupować gotowe sosy ze słoików czy torebek, gdzie jest dużo chemii. Mięso mielone, dużo pomidorów, czosnku, marchewka i przyprawy i mamy wspaniałe danie – podawała s. Teresa.

Siostra podkreślała, że w gotowaniu trzeba być radosnym, a nie robić to z musu, narzekając, jak jest mi ciężko. – Taki pesymizm nie jest dobry ani w kuchni, ani w życiu w ogóle. Dlatego też daję radosne nazwy moim potrawom, np. zupa słodki uśmiech – prosta, z warzywami, ale z dodatkiem łyżki cukru. Stąd ta słodka nazwa – mówiła s. Teresa.

Wszystkich zainteresowanych zdrowym i smacznym gotowaniem z s. Teresą zapraszamy do lektury „Co dziś na obiad?”, która będzie z pewnością cenną pomocą w czasie poszukiwań inspiracji na świąteczne dania.

 

Monika M. Zając

NaszDziennik.pl