logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Zapytaj o „Nasz Dziennik”

Sobota, 8 grudnia 2018 (02:53)

Upadek Ruchu wymaga mobilizacji Czytelników

Wydaje się, że dni spółki Ruch są policzone. Ta sytuacja to duże wyzwanie dla „Naszego Dziennika” – dla wydawcy, redakcji i naszych Czytelników. Aby zapewnić dostęp do jedynego w Polsce dziennika katolickiego, konieczna jest wielka mobilizacja wszystkich, którym zależy na dobru Kościoła, rodziny, Polski. Jeżeli chcemy myśleć po polsku i zgodnie z katolickimi zasadami, potrzebne są media kierujące się tymi wartościami. Taką misję dzięki wsparciu oddanych Czytelników pełni „Nasz Dziennik”. Ale jeżeli ta misja ma trwać i rozwijać się, potrzebna jest dziś wyjątkowa solidarność i aktywność.

Upadek Ruchu pociągnie za sobą zniknięcie kiosków. Część już jest zamykana, w najbliższych dniach mogą dołączyć kolejne. Gorąco prosimy Czytelników: zainteresujcie się, czy kiosk, w którym kupujecie „Nasz Dziennik”, nadal będzie prowadził jego sprzedaż. Jeżeli wystąpią problemy, szukajcie innych miejsc kolportażu prasy: w punktach prowadzonych przez polskich dystrybutorów – firmy Kolporter i Garmond, w salonikach prasowych, w urzędach pocztowych, w sklepach spożywczych, na stacjach Orlenu. Zachęcamy, by rozmawiali Państwo ze sprzedawcami i prosili, by zamawiali „Nasz Dziennik”, żeby znajdował się w ciągłej sprzedaży. Bardzo ważne jest regularne nabywanie gazety – widząc zainteresowanie, sprzedawca nie zrezygnuje z kolportowania „Naszego Dziennika”.

Najpewniejszym sposobem, by katolicki dziennik codziennie gościł w Państwa domach, jest prenumerata na poczcie lub bezpośrednio u listonosza. Zachęcamy zwłaszcza mieszkańców małych miejscowości do tej formy wsparcia ulubionego tytułu. Na pewno serce podpowie Państwu inne pomysły na upominanie się o obecność „Naszego Dziennika”. Można się potem podzielić nimi, pisząc na adres: czytelnicy@naszdziennik.pl. Zachęcajmy się nawzajem i angażujmy w walkę o dobre media.

Kolportaż prasy należy do strategicznych obszarów bezpieczeństwa państwa. Niestety, rządzący nie zrobili nic, by zapobiec upadłości Ruchu i dominacji zagranicznych podmiotów na rynku medialnym. Na gorzki paradoks zakrawa fakt, że w roku 100-lecia odzyskania niepodległości prawdopodobnie zniknie polska firma powstała również sto lat temu. Zamiast zapowiadanej przez Prawo i Sprawiedliwość repolonizacji mediów następuje faktyczna depolonizacja i dalsze pogłębianie nierównowagi ideowej w środkach społecznego przekazu.

Małgorzata Rutkowska

Nasz Dziennik