logo
logo

Ochrona zdrowia

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Normy to za mało

Środa, 19 grudnia 2018 (02:45)

Czy po wejściu w życie nowych norm zatrudniania pielęgniarek radykalnie zmniejszy się liczba łóżek szpitalnych?

Takie obawy zgłaszają dyrektorzy placówek leczniczych. Od nowego roku będą obowiązywały nowe normy zatrudniania pielęgniarek i położnych w lecznictwie szpitalnym. Wskaźniki będą wynosiły 0,6 pielęgniarki na łóżko dla oddziałów o profilu zachowawczym i 0,7 dla oddziałów o profilu zabiegowym. Od 1 lipca wejdą w życie również nowe normy dla pediatrii – odpowiednio 0,8 i 0,9. Ministerstwo Zdrowia jest przekonane, że w skali kraju jest wystarczająco dużo pielęgniarek i położnych realizujących aktualnie świadczenia w szpitalach, aby możliwe było osiągnięcie takich norm zatrudnienia w przeliczeniu na łóżko chorego.

Resort chce poprawy warunków pracy tej grupy zawodowej. – Docierały do nas informacje, że w niektórych placówkach drastycznie ograniczano liczbę pielęgniarek. To nie gwarantuje bezpieczeństwa ani dla pacjentów, ani dla pielęgniarek – tłumaczy wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko powody wprowadzenia precyzyjnych norm zatrudnienia.

W liście otwartym Ogólnopolskiego Związku Pracowników Szpitali Powiatowych, który został złożony wczoraj w siedzibie Ministerstwa Zdrowia, dyrektorzy placówek podnoszą jednak, że spełnienie przez szpitale powiatowe norm oznacza konieczność zatrudnienia dodatkowego personelu pielęgniarskiego lub redukcję liczby łóżek. Jak wskazują, na zatrudnienie większej liczby pielęgniarek szpitale potrzebują dodatkowych pieniędzy, z kolei zmniejszenie liczby łóżek rodzi niebezpieczeństwo zagrożenia dla życia i zdrowia Polaków.

Zmiany broni Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. – Chodzi nam przede wszystkim o jakość opieki nad pacjentem. To jest zasadnicza różnica, ilu pacjentów pielęgniarka ma pod swoją opieką – mówi nam prezes NRPiP Zofia Małas.

Jak zauważa wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko, od 2014 roku widoczny jest nieznaczny wzrost liczby pielęgniarek w naszym kraju, mimo że – jak przyznaje – problemy kadrowe wciąż są poważne. W 2014 roku było ich 218 783, natomiast dane na ten rok wskazują na liczbę 231 088 pielęgniarek. Resort uważa, że wprowadzenie norm wpłynie korzystnie na jakość świadczeń. Odpowiednia liczba pielęgniarek spowoduje, że na oddziałach będzie bezpieczniej. Ministerstwo zapewnia, że początkowe wyższe koszty związane z zatrudnieniem większej liczby pielęgniarek zwrócą się po pewnym czasie, ponieważ cały proces leczenia będzie przebiegał sprawniej i będzie generował mniejsze koszta. Wskazuje też, że liczba personelu wpływa na proces diagnostyczny i terapeutyczny. Celem wprowadzenia norm jest także racjonalizacja systemu.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik