Po decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego, który zakwestionował ponad 40 decyzji wojewody mazowieckiego dekomunizujących warszawskie ulice, IPN rozpoczął w internecie bardzo wymowną akcję. Grafiki zawierają podobizny starych i nowych patronów ulic i krótki opis ich działalności. „W PRL byłam represjonowana, strajkowałam w Stoczni Gdańskiej, domagając się wolności i solidarności” – mówi na grafice Anna Walentynowicz. Zestawiona jest ona ze Stanisławem Wrońskim, poprzednim patronem warszawskiej ulicy, który został zakwalifikowany do zmiany w ramach dekomunizacji. „Byłem w sowieckiej partyzantce i PZPR. W stanie wojennym pełniłem ważne funkcje w aparacie państwowym” – ogłasza z grafiki Wroński.
Kolejne zestawienie dwóch tabliczek przypomina bohaterską „Inkę” zamordowaną przez władze komunistyczne w 1946 r. „Straciłam rodziców w wyniku zbrodniczych działań NKWD i Gestapo. Walczyłam w Armii Krajowej. W wieku 17 lat zamordowali mnie za to komuniści. Nie będę miała swojej ulicy w Warszawie” – mówi do nas Danuta Siedzikówna ps. „Inka”. „Byłem w Gwardii Ludowej. Moją największą akcją był napad rabunkowy na polską leśniczówkę. Znów będę patronem ulicy, przy której mieszkasz” – wskazuje Franciszek Zubrzycki ps. „Mały Franek”, poprzedni, a od stycznia ponowny patron tej ulicy.
Więcej na ten temat w jutrzejszym „Naszym Dzienniku”.








