logo
logo

Edukacja

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Jedynka z biurokracji

Środa, 2 stycznia 2019 (04:00)

Zamiast przygotowywać się do lekcji, nauczyciele toną w papierach

Szkolna biurokracja to prawdziwa plaga. Ministerstwo Edukacji Narodowej problem zauważa i na początek obiecuje kompleksową analizę. Rozpocznie ją w najbliższym czasie Zespół ds. statusu zawodowego pracowników oświaty.

– Z punktu widzenia dyrektora szkoły, jak patrzę na to zjawisko, to zastanawiam się, czy warstwa biurokratyczna nie jest obecnie ważniejsza niż warstwa merytoryczna czy dydaktyczna. Mam na myśli m.in. czas poświęcany na wykonywanie poszczególnych obowiązków – wskazuje dr Andrzej Mazan, pedagog.

Pani Katarzyna, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w jednej z podwarszawskich szkół, jest już nauczycielem kontraktowym. Jednak aby nim zostać, musiała zgromadzić określoną liczbę konspektów lekcji, jak również odbyć szkolenie branżowe zewnętrzne. – Mało czasu zostawało na to, aby spokojnie przygotować się do lekcji. Edukacja wczesnoszkolna ma swoją specyfikę – zwłaszcza w pierwszej klasie trzeba z ogromnym wyczuciem podchodzić do dzieci, które dopiero co wchodzą na ścieżkę edukacji. Jak zaczynałam pracę w szkole, miałam głowę pełną pomysłów. Dziś przede wszystkim muszę realizować program, który jest dość obszerny i pod koniec semestru trzeba z nim „gonić”, żeby zdążyć, zwłaszcza że trafiła mi się klasa wymagająca – relacjonuje.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska

Nasz Dziennik