logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Kolonizowanie umysłów

Sobota, 5 stycznia 2019 (03:37)

Aktualizacja: Sobota, 5 stycznia 2019 (08:56)

Rozmowa z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja

 

W tym roku Polacy staną przed decyzją, kogo poprzeć w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Czasem pojawia się dylemat, czy głosować na dużą partię, która idzie w dobrym kierunku, ale mamy wobec niej dużo zarzutów, czy też na teoretycznie słabszą, ale mającą bardziej jednoznaczny program.

– Trzeba kierować się prawym sumieniem i rozeznawać sytuację. Nigdy nie wolno iść na kompromis ze złem. Ci, którzy wyrządzili narodom największe krzywdy, czy to na Wschodzie, czy na Zachodzie, też usiłowali usprawiedliwiać swoje zbrodnie okolicznościami, mówili, że wybierają „mniejsze zło”. Trzeba wybierać dobro. Ważne, jacy ludzie będą sprawować rządy. Czy to będą rzeczywiście prawe osobowości, ludzie światli, mądrzy, odważni, z charakterami, niekłaniający się okolicznościom, jednoznaczni – Boży. Potrzebni są ludzie z prawymi sumieniami, którym zależy na Panu Bogu, dobru wspólnym, na człowieku, na narodzie i którzy dbają o suwerenność swojego państwa. Trzeba patrzeć, czy mają właściwe rozeznanie, czy są wierni prawdzie. Teraz będzie czas rozmów, dyskusji. Trzeba pytać o wiele spraw, które należy uporządkować. Ale trzeba o tym myśleć dalekosiężnie. Na przykład sprawa imigracji. Mówienie, że musimy mieć tanią siłę roboczą, ma bardzo krótkie nogi. To jest myślenie dorobkiewicza, a może i cwaniaka.

Czy właściwe myślenie odnajduje Ojciec w inicjatywie Prawdziwa Europa europosła Mirosława Piotrowskiego?

– Nie wiem. Na pewno dobrze, że jest troska i dyskusja, że są ludzie, którzy widzą te zagrożenia i zależy im na tym, czego uczy Kościół katolicki, dzięki czemu Europa była wielka i silna. Papież Franciszek w Orędziu na Światowy Dzień Pokoju pisze, że „dobra polityka służy pokojowi”. Bardzo wyraźnie mówi, że polityka jest troską o dobro wspólne. Święty Jan Paweł II i inni papieże też mówili, jaki powinien być polityk. Tak naprawdę prawdziwa polityka jest realizacją przykazania miłości Boga i bliźniego. To jest troska o swoje państwo, miasto, środowisko, o prawidłową rodzinę. To nam zapewnia właśnie chrześcijaństwo. Zaś z panem prof. Piotrowskim znamy się długo, współpracujemy w Radiu, Telewizji, na uczelni. To się zaczęło bardzo dawno, gdy jeszcze tworzyliśmy studium dziennikarskie. Wtedy przyjeżdżał z wykładami. Brał udział w naszych sympozjach, gdy jeszcze nie było uczelni. A kiedy powstała, został wykładowcą. Jest dobrym specjalistą, widać, że ma właściwą hierarchię wartości. Dla nas to tylko radość, że taki człowiek chce z nami współpracować. Pan profesor jest słyszany w Radiu Maryja i Telewizji Trwam, więc uderzono w Radio, wykorzystując jego nazwisko. Trzeba też jasno powiedzieć, że Naród Polski dorobił się już pewnej liczby dobrych polityków, zatroskanych o dobro wspólne Ojczyzny.

Kiedy Ojciec słyszy określenie „partia Rydzyka”, to nie przypomina się to całe dobrze znane spektrum ataków na Ojca i Jego dzieła?

– To jest wielkie kłamstwo, brak dobrej woli, zło po prostu. Takie wyszydzanie niemające niczego wspólnego z troską o dobro wspólne. Trudno to w ogóle nazwać. Przecież oni wiedzą, że to jest nieprawda. Wiedzą, że ksiądz nie może zakładać żadnej partii. Czasem to wygląda tak, jakby wszystkiemu był winny „Rydzyk”. No cóż? Dla nich złem jest samo to, że istniejemy, że jest Radio Maryja, Telewizja Trwam, „Nasz Dziennik”, uczelnia, wspólnota – Rodzina Radia Maryja. Chcą to rozbić, bo ich celem jest zatomizowanie społeczeństwa. Zawsze, gdy powstaje idea, by coś dobrego robić razem, jest ona odbierana jako zagrożenie.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik