logo
logo

Toruń

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Ciepło z ziemi

Środa, 9 stycznia 2019 (03:24)

Toruńska Geotermia wybuduje ciepłownię.

 

To dobra informacja dla mieszkańców Torunia. Inwestycja, o której rozpoczęciu poinformował w Telewizji Trwam o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, możliwa jest dzięki zgodzie na przyłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej. Po 10 latach od pierwszego odwiertu projekt może zacząć służyć miastu i zlokalizowanym w dawnym nadwiślańskim porcie dziełom.

Opóźnienie spowodowała niechęć operatora toruńskiej sieci, którym był francuski państwowy koncern EDF (...lectricité de France). – Przez wiele lat rozmawialiśmy z właścicielem sieci. Francuzi cały czas blokowali nam podłączenie do swojej sieci. W międzyczasie sami wybudowali w Toruniu elektrociepłownię na gaz i węgiel, na którą dostali dofinansowanie, a z nami prowadzono rozmowy, ale nic z nich nie wynikało – mówi „Naszemu Dziennikowi” Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis. Sieć miejska zgodnie z prawem ma obowiązek przyjęcia spełniającej normy ekologiczne energii wytwarzanej przez inne podmioty niż jej operator, lecz EDF to ignorował.

Wcześniej inwestycja Fundacji Lux Veritatis borykała się z problemami finansowymi, gdy w 2008 roku rząd PO – PSL spowodował cofnięcie przyznanej zgodnie z prawem dotacji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Drugą przeszkodą był właśnie brak możliwości sprzedaży produkowanej energii do sieci miejskiej. Obecnie, po przejęciu toruńskiej sieci grzewczej przez Polską Grupę Energetyczną, i ona została pokonana.

Długa droga

– To była główna bariera. Choć mieliśmy zablokowaną dotację, dwa odwierty, eksploatacyjny i zatłaczający, zostały wykonane. Natomiast Francuzi mieli własne plany i interesy. Ale w tamtym czasie była to również sprawa polityczna. Polski rząd powinien również widzieć tę sytuację. Przecież wiedział, że Polska musi ograniczyć emisję CO2, i mógł to wykorzystać. Tymczasem nie było żadnego wsparcia – tłumaczy nam Kochanowicz-Mańk.

Fundacja równolegle z budową odwiertów dochodziła swoich praw na drodze sądowej, co ostatecznie zakończyło się sukcesem, a w 2016 roku doszło do ugody Lux Veritatis z NFOŚiGW co do wysokości odszkodowania.

Jednocześnie EDF i niechętne fundacji rządy ignorowały fakt, że geotermia należy do promowanych przez ONZ i UE odnawialnych źródeł energii (OZE). Pozyskiwanie ciepła z wody wydobywanej przez głębinowe odwierty nie powoduje emisji szkodliwych substancji, a więc nie przyczynia się do zanieczyszczenia środowiska ani zmian klimatu. Zgodnie z dokumentami ONZ i unijnym pakietem klimatycznym OZE mają stopniowo wypierać z gospodarki technologie oparte na spalaniu.

Zaistniałe opóźnienie stawia inwestora w trudniejszej sytuacji niż na początku starań o wykorzystanie toruńskich wód geotermalnych. Obecnie ceny materiałów budowlanych są znacznie wyższe. – Zwiększa to koszty inwestycji o blisko 60 proc. To jest ogromne wyzwanie, które ktoś powinien zauważyć. To nie dotyczy tylko nas, ale także innych podobnych inwestycji w Polsce – zaznacza Kochanowicz-Mańk.

Mimo tych trudności Fundacja Lux Veritatis będzie budować ciepłownię. Ma być gotowa za rok. Woda z odwiertu nie może zostać wpompowana bezpośrednio do sieci grzewczej. Dlatego stosuje się tzw. wymienniki ciepła, w których gorąca woda wydobywana z ziemi ogrzewać będzie wodę znajdującą się w obiegu toruńskiej sieci grzewczej. Właśnie te wymienniki są najważniejszą instalacją ciepłowni. Oczywiście trzeba także doprowadzić do ciepłowni rury łączące ją z toruńską siecią.

Ciepło z odwiertów trafi do mieszkańców Torunia. Z tej samej energii korzystać też będą obiekty zlokalizowane w pobliżu odwiertów: kampus prowadzonej przez tę samą fundację Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, gmach sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, a także pobliskie zakłady przemysłowe. Przyszłym odbiorcą ciepła będzie też planowane w pobliżu Muzeum „Pamięć i tożsamość” im. Jana Pawła II.

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik