logo
logo

WARSZAWA

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Trujące lekcje

Piątek, 18 stycznia 2019 (02:40)

Lewacka indoktrynacja wdziera się do szkół, zakłócając żałobę

W warszawskich szkołach mają się odbywać zajęcia ze zwalczania bliżej niezdefiniowanej „mowy nienawiści”. To polecenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego z PO skierowane do wszystkich placówek oświatowych, których miasto jest organem prowadzącym. Ma to być odpowiedź na zamordowanie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Trzaskowski przyznaje, że pomysł przejął od prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka, również z PO.

– Nienawiść ma niszczycielskie skutki. A wszystko zaczyna się od słów. Dlatego w warszawskich szkołach jeszcze przed feriami zostaną przeprowadzone lekcje na temat tego, jak reagować i przeciwdziałać mowie nienawiści – oświadczył prezydent stolicy.

Zarówno w Warszawie, jak i w całym województwie mazowieckim lekcje będą trwać do 25 stycznia, więc nauczyciele nie mają dużo czasu, by te zajęcia przygotować i przeprowadzić. – Prezydent w poniedziałek zobowiązał dyrektorów szkół, aby wychowawcy jeszcze przed feriami podczas godzin wychowawczych rozmawiali z uczniami na temat otwartości, tolerancji, zrozumienia innego człowieka. Na pewno w szkołach już odbywają się takie lekcje – tłumaczy Katarzyna Pienkowska z warszawskiego ratusza. – Jeżeli rodzice ich sobie nie życzą, mogą to zgłosić dyrektorowi szkoły – zastrzega nasza rozmówczyni.

Według prawników, organ prowadzący nie ma prawa ingerować w programy szkolne, także lekcje wychowawcze. Może co najwyżej wnioskować do dyrektorów szkół o okreś- lone działania.

– Nie wiemy, czy ten materiał wprowadzony do szkół warszawskich został zaakceptowany przez MEN i inne władze oświatowe. Nauczyciele na lekcjach wychowawczych podejmują kwestie agresji, dobrego wychowania, kultury wypowiedzi. Ale powinny one być realizowane zgodnie z zatwierdzonym programem wychowawczym szkoły. Tymczasem tu mamy do czynienia z wprowadzaniem treści, które wkraczają w kwestię wolności sumienia i narzucania poglądów poszczególnym osobom – niepokoi się warszawski radny Filip Frąckowiak (PiS).

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik