Mowa o wprowadzeniu w stolicy tzw. Karty LGBT plus, której podpisanie zadeklarował Rafał Trzaskowski jeszcze przed wyborami w ramach swojej kampanii. Dokument jest zbiorem radykalnych i bardzo niebezpiecznych postulatów ruchu politycznego LGBT. Wiceprezydent Paweł Rabiej zapowiedział, że na jednej z najbliższych sesji Rady Warszawy zaprezentuje założenia karty, która ma stanowić „wsparcie m.in. dla osób homoseksualnych”. Według Rabieja, „to jest sprawa ważna” i ratusz zamierza ją „w miarę szybko dopiąć”. Wiceprezydent stolicy przyznał, że trwają właśnie rozmowy między ratuszem a organizacjami samorządowymi reprezentującymi środowiska osób homoseksualnych w tej sprawie. Według wstępnych planów Karta LGBT plus zakłada m.in. budowę hotelu interwencyjnego dla osób wykluczonych przez swoje rodziny, stworzenie centrum społeczno-kulturalnego dla środowiska homoseksualnego, podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie przemocy wobec osób LGBT oraz wprowadzenie zajęć edukacyjnych.
Deklaracja wiceprezydenta pokazuje, że PO w bardzo zdeterminowany sposób zamierza realizować hasła burzące porządek publiczny. – Chodzi oczywiście o program polegający na promocji ruchu politycznego LGBT. To jest bardzo niebezpieczne, ponieważ nie jest to tylko promocja, co jest samo w sobie rzeczą naganną, ale mamy do czynienia z przenoszeniem propagandy do instytucji – uważa dr Krzysztof Kawęcki, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. Jak zaznacza, organizacja tzw. marszów równości czy dawanie specjalnych przywilejów środowiskom homoseksualnym godzi w ład społeczny i moralny. – Obawiam się, że ten program będzie realizowany nie tylko w Warszawie, ale też w miastach, w których Platforma Obywatelska ma większość i wsparcie ze strony prezydenta. Trzeba stawiać oczywiście opór, nie możemy być obojętni – wskazuje nasz rozmówca.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

