Od lat angażuje się Pan w życie społeczne. W Polsce łatwo jest funkcjonować fundacjom, które służą Bogu i Ojczyźnie?
– Jakimkolwiek fundacjom prawicowym w Polsce, a zwłaszcza katolickim, nie jest łatwo. Głównym problemem są pieniądze. Wiele z nich robi dużo dobrego, ale musi kończyć swoją działalność właśnie z powodu braku funduszy. Często nie stać ich na wynajęcie odpowiedniej klasy specjalistów, którzy postaraliby się w ich imieniu o dofinansowanie z budżetu państwa czy samorządów. A wszelkie składane projekty przechodzą szczegółową weryfikację. Nawet brak przecinka jest powodem do odrzucenia wniosku. Katolickie organizacje są więc w pułapce. Nie mamy pieniędzy, to nie mamy wkładu własnego. Bez wkładu własnego nie dostaniemy dofinansowania. To jest krąg zamknięty. A bez pieniędzy nie da się przyciągać nowych osób.
Organizacje lewicowe nie mają tego problemu?
– I to jest bardzo przykre, że teraz mamy w Polsce czas rządów Zjednoczonej Prawicy, a organizacjom i fundacjom prawicowym i katolickim nie jest łatwo. Pieniądze są, ale płyną strumieniami do instytucji liberalnych albo lewicowych. Jak mało reklam dostają polskie, katolickie media. Ile spółek Skarbu Państwa ogłasza się w prasie liberalnej i lewicowej? To są te szczegóły, które robią ogromną różnicę. Poza tym organizacje lewicowe są częścią światowej międzynarodówki. Dużo pieniędzy wpłacają im zachodnie, antypolskie i antykościelne siły. One także udzielają im wsparcia w pozyskiwaniu publicznych pieniędzy. Ich nazwy można znaleźć w każdej, średnio zaawansowanej przeglądarce internetowej. Organizacje katolickie muszą więc z nimi przegrywać.
Każdy z nas może przecież wspierać fundacje na różne sposoby. Chociażby poprzez przekazanie 1 proc. podatku dochodowego na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego.
– Statystycznie w Polsce jest ponad 90 proc. katolików i gdyby każdy z nas przekazał swój 1 proc. podatku na rzecz organizacji katolickiej, to bylibyśmy potęgą. Możliwość przekazania 1 proc. podatku dochodowego jest jednym z najlepszych rozwiązań fiskalnych w tym kraju. To nie kosztuje nas nic. Wystarczy w deklarację podatkową wpisać numer KRS wybranej fundacji i wpisać kwotę 1 proc. podatku, zaokrągloną do pełnych dziesiątek groszy w dół. Róbmy to, a tak zmienimy Polskę.
Jednak nie wszyscy katolicy korzystają z tej możliwości. Z czego to się bierze?
– Myślę, że nawet połowa katolików tego nie robi. Niestety to jest dowód na to, że homo sovieticus ma się w Polsce bardzo dobrze. Czasy PRL sprawiły, że wielu Polakom jest wszystko jedno. Ileż to razy słyszałem: „A co to da?”, „Mój 1 proc. to 30 zł. Komu to pomoże?”. A tak nigdy nie można myśleć! Ziarnko do ziarnka! Wchodząca w skład wielkiej Rodziny Radia Maryja Fundacja Nasza Przyszłość jest najlepszym dowodem na to, jak wiele można zrobić z tych niewielkich, kilkuzłotowych wpłat. Ale to jest codzienna, tytaniczna praca Radia Maryja, Telewizji Trwam i „Naszego Dziennika”, żeby przekonać ludzi do tego rodzaju aktywności. Wiele osób organizuje też biura, które pomagają w wypełnieniu deklaracji podatkowej. Myślę, że to jest obowiązek nas wszystkich, aby zaangażować się w to.
Dlaczego warto wspierać Fundację Nasza Przyszłość?
– To jest jedna z niewielu fundacji, z którą mogą się identyfikować wszyscy Polacy. Ojcowie Redemptoryści i ich współpracownicy robią dużo dobrego. Oni się poświęcają dla Polski. Cele Fundacji to odnowa moralna Polski. Każdy słuchacz Radia Maryja, widz Telewizji Trwam i czytelnik „Naszego Dziennika” wie, ile dobra udało się już zrobić. Dlatego z całego serca popieram działania Fundacji Nasza Przyszłość i zachęcam do wspierania jej w każdy możliwy sposób. Zwłaszcza poprzez 1 proc. podatku. Mobilizujmy się i zachęcajmy.
Fundacja Nasza Przyszłość za swój główny cel obrała wychowanie młodych pokoleń w oparciu o polską kulturę. Stąd te inicjatywy, jak film, teatr czy koncerty. Kultura to najlepsza droga dotarcia do młodych Polaków?
– To jest dobra droga. Uczmy się na błędach Zachodu. Tam bitwa o człowieka rozegrała się na polu kultury. Tamtejsza młodzież od najwcześniejszych lat jest deprawowana. To, co robi Fundacja Nasza Przyszłość na polu edukacji i kultury, jest nie do przecenienia. Stworzono teatr, powstają filmy, wydaje się książki czy organizuje konferencje naukowe. Nie byłoby tego, gdyby nie ofiarność Polaków. Wierzę, że dzięki działalności Fundacji przyszłe pokolenia będą mieć Boga i Polskę w sercu. Że kiedy będzie trzeba stanąć w jej obronie, na polu myśli czy czynu, to oni znajdą w sobie tę odwagę. A przy pięknej i dobrej młodzieży, także dla osób starszych, Polska zamieni się w piękny, ciepły dom. Ale ich trzeba do tego wychować. I do takiej służby Bogu, Ojczyźnie i bliźnim kształtuje młode pokolenia Fundacja Nasza Przyszłość.
Dziękuję za rozmowę.
Przekaż 1 proc. swojego podatku na rzecz Fundacji Nasza Przyszłość – numer KRS 0000091141

