logo
logo

Prawo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Wysyp skarg

Wtorek, 29 stycznia 2019 (02:36)

Jest już ponad 6 tys. wniosków o skargi nadzwyczajne, ale dotychczas do Sądu Najwyższego skierowano zaledwie dziewięć.

– Myślę, że to jest dopiero wierzchołek góry lodowej. Gros ludzi nie wie, że ta skarga już obowiązuje. Otrzymuję zapytania, każdy się mnie pyta, czy ta skarga już działa – mówi nam Łukasz Gojke, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego przy KPRM i przedstawiciel wielu organizacji skupiających poszkodowanych przez wymiar sprawiedliwości. – Nie ma żadnej akcji informacyjnej, że ta skarga funkcjonuje – dodaje Gojke.

Zgodnie z przepisami wnioski ze skargami trafiają do Prokuratury Krajowej (PK) i Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO), gdzie specjalne komórki oceniają, czy są one zasadne. Do końca ubiegłego roku do RPO wpłynęło 2991 wniosków, natomiast do połowy stycznia br. do PK złożone zostały 3123 pisma z wnioskami odnośnie do skargi nadzwyczajnej. Natomiast dotychczas prokurator generalny skierował do Sądu Najwyższego 5 skarg, a RPO – 4.

Poszkodowani już wskazują, że pojawiają się sygnały o zatorach. Tym bardziej że na złożenie wniosku w sprawach dawnych, np. sprzed 20 lat, są tylko trzy lata. – Taka skarga obowiązuje we Francji i jest bezterminowa, i nie ma żadnych ograniczeń czasowych – wskazuje mec. Lech Obara ze Stowarzyszenia Patria Nostra. – Czy nie wprowadzić takiego przepisu, żeby też było bezterminowo, żeby eliminować z przestrzeni prawnej, z obrotu prawnego błędne, złe wyroki? – pyta prawnik.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik