– Ministrowie nie wiedzą. To sprawa policji, CBŚ, może ABW. Gdyby ministrowie wiedzieli, to by natychmiast zgłosili do organów ścigania, żeby odzyskać te środki – zeznawał wczoraj przed sejmową komisją ds. VAT minister finansów w rządzie Donalda Tuska, odpowiadając na pytanie o miliardy, które nie wpłynęły do kasy państwa.
Jan Vincent Rostowski nie widział nic – przynajmniej niestosownego – w tym, że w żaden formalny sposób nie powołał na funkcję swojego doradcy społecznego Renaty Hayder, która w trakcie doradzania ministrowi współpracowała z globalną firmą doradczą Ernst & Young. Były szef resortu finansów stwierdził także, że minister Sławomir Nowak, jako szef gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska, nie podejmował wiążących dla Ministerstwa Finansów decyzji co do wprowadzenia przepisów do ustawy o podatku VAT, które – wspólnie z przedstawicielami sejmowej Komisji „Przyjazne Państwo” kierowanej przez Janusz Palikota – pod przewodnictwem Nowaka dyskutowano podczas spotkań w kancelarii premiera.
Sejmowa komisja badająca kwestię wyłudzeń podatku VAT w latach rządów PO – PSL lukę w podatku VAT przez cały okres poprzednich rządów szacuje aż na ponad 250 miliardów złotych.
Po raz pierwszy Rostowski stanął przed sejmowymi śledczymi 10 grudnia ubiegłego roku. Już wcześniej komisja zdecydowała o skierowaniu do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Rostowskiego oraz byłego szefa gabinetu politycznego premiera, Sławomira Nowaka.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

