Taka sytuacja miała miejsce 23 stycznia w jednym z warszawskich liceów. Wykład na temat terroryzmu i zagrożeń w cyberprzestrzeni wygłosił gen. Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych i funkcjonariusz wywiadu wojskowego PRL.
Według prof. Wojciecha Polaka, przewodniczącego Kolegium IPN, do szkół na lekcje dla młodzieży powinno zapraszać się osoby jednoznaczne, tzn. takie, które związane były z walką o wolną Ojczyznę i niepodległość, o przestrzeganie praw człowieka.
– Nie sądzę, aby ludzie, którzy pracowali w wywiadzie wojskowym PRL przed 1989 rokiem, byli odpowiednimi autorytetami dla młodzieży. Marek Dukaczewski pracował w Zarządzie II Sztabu Generalnego WP, był funkcjonariuszem wywiadu wojskowego PRL, uczestniczył w „dwumiesięcznym seminarium” GRU w Moskwie w 1989 roku. Należy zwracać uwagę na to, kogo się zaprasza, jaką przeszłość ma zaproszona osoba. Przekaz powinien być jednoznaczny – uważa historyk.
Jak dodaje nasz rozmówca, ludzie, którzy pełnili funkcje kierownicze w służbach specjalnych PRL czy w formacjach siłowych, to nie są postaci, które możemy młodzieży pokazywać jako wzór. – Sam PRL był państwem podległym Moskwie, państwem, które nie realizowało podstawowych celów, które powinny być realizowane dla dobra Narodu i Ojczyzny. Uważam, że powinien być nadzór nad tym, kogo placówki oświatowe zapraszają jako ekspertów – komentuje prof. Wojciech Polak.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

