logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Jak głosuje katolik

Sobota, 9 lutego 2019 (02:35)

Katolik nie może popierać polityków zapowiadających uchwalanie destrukcyjnych praw.

– Antykatolickość stała się sposobem na prowadzenie kampanii wyborczej po lewej stronie sceny politycznej – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. bp Wiesław Mering, ordynariusz włocławski. W mocnych słowach wzywa Polaków, aby uświadomili sobie, czym grozi załamanie polityki rozumianej jako troska o dobro wspólne, o państwo, o społeczeństwo, o każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, o każdą rodzinę. A do tego chcą doprowadzić ugrupowania opozycyjne, które zamierzają ateizować państwo. We wszystkich jego wymiarach.

– Widać, w jakim kierunku to wszystko zmierza – do rozmontowania całego systemu chrześcijańskich zasad i obyczajowości. Przecież pokazały to ostatnie lata rządów Platformy Obywatelskiej pełnionych przez panią Ewę Kopacz – przypomina ks. bp Mering. Dlatego podkreśla, że jako ludzie wierzący nie możemy popierać polityków głoszących destrukcyjne dla obyczajów, moralności i prawodawstwa programy. – Jako katolicy musimy być mądrzy i wyciągać wnioski z tego, co widzimy i słyszymy. Nie poddawać się propagandzie. Trzeba głosować zgodnie z dobrze uformowanym sumieniem, wybierając wartości, które są nam drogie, co do których jesteśmy przekonani – akcentuje ordynariusz włocławski.

Odnosi się także do tak mocno deklarowanej przez polityków w ostatnim czasie walki z „mową nienawiści”, wskazując na zakłamanie i cynizm. – Przecież tyle tej „mowy nienawiści” padło w ostatnim czasie choćby pod adresem dzieci poczętych i obrońców ich życia – wskazuje ks. bp Wiesław Mering. Tylko trwanie przy Bogu uchroni nas przed wszelką formą nienawiści.

Sławomir Jagodziński

Nasz Dziennik