logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Pabis/ Nasz Dziennik

W obronie pomnika Armii Krajowej

Piątek, 15 lutego 2019 (23:07)

W 77. rocznicę powstania Armii Krajowej, wczoraj w  Krakowie na bulwarze Czerwieńskim odbyła się pikieta zwolenników budowy pomnika upamiętniającego żołnierzy Armii Krajowej. W wydarzeniu wziął udział mjr Janusz Kamocki, pseudonim „Mamut”. – My odchodzimy i trzeba, żeby pamięć o nas została – mówił żołnierz AK.

 

Pikieta odbyła się w miejscu, gdzie przed laty został wmurowany kamień węgielny pod budowę pomnika „Wstęga Pamięci”. Jej uczestnicy (kilkadziesiąt osób) rozwinęli biało-czerwony transparent z cytatem z wiersza żołnierza AK prof. Zbigniewa Kabaty ps. „Bobo”: „Nas nie stanie, lecz Ty nie zginiesz. Pieśń Cię weźmie, legendy przechowa. Z wichrem chwały w historię popłyniesz. Armio Krajowa”.

 – To są ci, którzy najbardziej zasłużyli na pomnik, bo złożyli ofiarę z własnej krwi i życia. To prawo do pomnika odebrali im radni miasta Krakowa, ci, którzy zostali wybrani w ostatnich wyborach. Oni widocznie uważają się za lepszych, za tych, którzy będą decydować, czy ten pomnik w ogóle będzie – zauważył Krzysztof Bzdyl, przewodniczący Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych.

Bzdyl podkreślał, że urzędujący od 15 lat prezydent miasta przy różnych okazjach obiecywał budowę pomnika AK, ale zawsze coś stało temu na przeszkodzie. Bzdyl zauważał, że w Krakowie znalazło się „miejsce na pomnik psa”, a nie ma tego miejsca na upamiętnienie żołnierzy AK.

W czasie pikiety głos zabrał żołnierz AK. – My żołnierze AK, ci ostatni żyjący – bo naprawdę najmłodsi z nas mają koło dziewięćdziesiątki – nie potrzebujemy może pomników. Dla nas najwspanialszym pomnikiem było to, że wywalczyliśmy wolność, że o tę wolność walczyliśmy. Ale my odchodzimy i trzeba, żeby pamięć o nas została. Pamięć o tym, że wierność Rzeczypospolitej zobowiązuje – mówił mjr Janusz Kamocki, który dodawał, że bardzo by chciał, żeby przechodzący obok Wawelu młodzi ludzie „mogli się zastanowić, jak ich rówieśnicy potrafili poświęcić wszystko dla Ojczyzny”.

Sprawa pomnika AK w Krakowie ciągnie się od ok. 10 lat. Monument do dziś nie stanął, a w najbliższych miesiącach miasto, w wyniku decyzji radnych, zamierza przeprowadzić panel obywatelski, w którym stu krakowian ma wypowiedzieć się w nim na temat najlepszej według nich formy upamiętnienia żołnierzy AK. W uroczystości wziął udział Adam Kalita, radny miasta Krakowa z Prawa i Sprawiedliwości. Zapewnił on zebranych, że podczas najbliższej sesji Rady Miasta Krakowa złoży projekt uchwały, która będzie anulowała poprzednią uchwałę o panelu obywatelskim. – W mojej ocenie koalicja rządząca niestety tego nie poprze, a prezydent mówi, że w ten sposób ma związane ręce i nie może nic zrobić w sprawie pomnika AK – mówił.

Środowiska patriotyczne przypominają prezydentowi Jackowi Majchrowskiemu, że w mieście rządzi jego koalicja i może zobowiązać swoich radnych, by stanęli za upamiętnieniem bohaterów AK.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl