Po uroczystości wręczenia nagrody została odprawiona Msza św. w kościele pw. św. Floriana w intencji tegorocznego laureata nagrody „Źródła”.
W uroczystości wziął udział ks. abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski przywołał słowa św. Ireneusza: „Chwałą Bożą jest człowiek żyjący”. Za swoim mistrzem Emmanuelem Levinasem mówił, że jesteśmy stróżami życia człowieka, odpowiedzialnymi za życie drugiego człowieka. – Dopiero wówczas w pełni jesteśmy człowiekiem – powiedział ks. abp Marek Jędraszewski.
Metropolita krakowski podziękował prof. Chazanowi za jego pracę. – Wdzięczni jesteśmy dziś za to, że Pan uczy nas nieobojętności, że jest dla wielu środowisk prawdziwym wyrzutem sumienia – powiedział ks. abp Jędraszewski i dodał, że jeśli jest się wyrzutem sumienia to pojawiają się środowiska, które chcą ten głos zagłuszyć. – Ale pan jest świadkiem życia i stąd nasze dzisiejsze wyrazy wdzięczności kierowane wobec pana, podziękowania za to, że pan jest świadkiem życia drugiego człowieka i uczy nas człowieczeństwa. Że jesteśmy powołani do tego, byśmy sami swoim życiem mogli oddawać hołd Bogu Stwórcy, ale także oddawali go poprzez przejęcie się losem drugiego człowieka, zwłaszcza tego najmniejszego – zaznaczał metropolita krakowski.
Bogdan Chazan mówił o sumieniu lekarza i podkreślił, że jesteśmy w czasie wielkiego ataku na sumienie lekarza, a to wiąże się z zagrożeniem życia dzieci. Przywołał przykład jednego ze stanów USA – Nowego Jorku, gdzie obecnie można zabijać dzieci do czasu narodzin. – Lekarzom, którzy chcą być wiernymi swojej wierze, sumieniu i prawu naturalnemu, odbiera się prawo do sumienia – mówił i dodawał, że selekcje do zawodu lekarza mają się dokonywać już na etapie przyjmowania na studia.
Laureat nagrody podkreślił, że jest ona dla niego ogromnym, niezasłużonym zaszczytem. Jednocześnie zaznaczył, że przyjął ją w imieniu wielu lekarzy, pielęgniarek oraz położnych, które każdego dnia bronią życia, często w ten sposób narażając się na utratę pracy. –Byłoby dobrze, gdyby stała się znakiem nadziei i wsparciem dla tych moich koleżanek i kolegów, którzy co prawda zdają sobie sprawę, że wykonując pewne medyczne procedury nie są w porządku, ale boją się to zmienić. Można to zrobić. Niekoniecznie z hałasem, ale dyskretnie i cicho – mówił.
Obrońca życia powiedział, że chciałby swoją nagrodę zadedykować także studentom medycyny i młodym lekarzom. – By nie bali się wybrać specjalności położnictwa i ginekologii, jeżeli o tym marzą. Są jeszcze miejsca w Polsce, gdzie będą mogli specjalizować się i wykonywać zawód, nie narażając swojego sumienia. Czekają na nich miliony kobiet i mężczyzn, którzy pragnęliby spotkać w momencie powiększania swoich rodzin lekarza, który zrozumie ich obawy, podzieli ich wartości – powiedział.
Profesor mówił także o tym, że dziś łamie się również sumienia pacjentów. – Tymczasem sumienie pacjentów powinno być również troską lekarza. Lekarz powinien troszczyć się o zbawienie pacjenta – podkreślał, dodając, że często stawia się pacjenta przed trudnymi wyborami, proponując im niezgodne z ich sumieniem procedury. –Trzeba więc występować w obronie lekarzy. Może zdarzyć się tak, że pacjenci nie znajdą lekarza, który w przychodni czy szpitalu będzie podzielał ich system wartości – mówił.
Profesor Chazan wspominał czas, kiedy został zwolniony z pracy przez ówczesną prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz. Podkreślił, że wówczas zwiększyła się liczba aborcji, a powiązał to z uczuciem strachu, które mogło zapanować w środowisku lekarzy. Mówił, że zabijanie wiąże się z konfliktem sumienia dla tysięcy lekarzy i położnych.
– Lekarz, który jest katolikiem, będzie miał ogromne trudności z pełnieniem funkcji dyrektora, gdyż będzie musiał zaangażować się w procedury zabijania dziecka – ostrzegał.
Profesor Chazan mówił, że wciąż toczą się przeciwko niemu postępowania w Izbach Lekarskich. Wyraził jednak nadzieję, że wyjdzie z nich zwycięsko, pomimo strasznych ataków, jakie płyną ze strony feministek.

