logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Proteza polityki historycznej

Czwartek, 21 lutego 2019 (23:32)

Z prof. dr. hab. Wiesławem Wysockim, kierownikiem Katedry XIX i XX wieku w Instytucie Nauk Historycznych UKSW, rozmawia Mariusz Kamieniecki

W Warszawie z ust premiera Beniamina Netanjahu i w Izraelu z ust szefa MSZ ministra Israela Katza padły haniebne oskarżenia wobec Polski, ale przeprosin nie ma. Liczy Pan na refleksję ze strony izraelskiej?

– Do wypowiedzi premiera Beniamina Netanjahu, który miał powiedzieć, że „Polacy współdziałali z nazistami przy Holokauście” (była potem dementowana), oraz słów ministra Katza, że Polacy „wyssali antysemityzm z mlekiem matki”, doszły jeszcze oświadczenia ministra edukacji Izraela Naftaliego Bennetto o „wielu Polakach, którzy uczestniczyli w mordowaniu Żydów” – mamy więc całą plejadę antypolskich wystąpień. Być może w przekonaniu polityków izraelskich zbliżające się wybory parlamentarne w tym kraju usprawiedliwiają grę antypolską kartą.

O czym to świadczy?

– Jest niedopuszczalną rzeczą, żeby polityk nie ważył słów. Wobec nieprawdziwych głosów historyków żydowskich czy polskich pochodzenia żydowskiego. Ja mogę powiedzieć Żydom o kłamstwach, jakie są szerzone, jak chociażby wypowiedzi Jana Grabowskiego, który przebija w oszczerstwach nawet Jana Tomasza Grossa. W tej sytuacji mogę mówić o Żydach budujących bramy na powitanie Armii Czerwonej, mogę mówić o Żydach kolaborujących z niemieckim Gestapo czy sowieckim NKWD, mogę też mówić o Żydach komunistach, którzy mordowali Polaków – i tak możemy się przerzucać oskarżeniami, po której stronie jest większy rachunek krzywd, ale polityka obowiązują inne standardy, polityk musi ważyć słowo. I ci, którzy żywią się antypolskością, nie nadają się do polityki – zwłaszcza że w ubiegłym roku premier Izraela, który tak łajdacko wypowiedział się pod adresem Polski, podpisał porozumienie o tym, że antysyjonizm i antypolskość to są te same grzechy społeczne. Tymczasem każdego bez wyjątku powinny obowiązywać zasady, które – zdaje się – są dla narodu wybranego mało dostępne.   

Gdzie wobec tych oszczerczych ataków na Polskę są sprawiedliwi Żydzi z Izraela, którzy przeżyli okupację niemiecką tylko dzięki Polakom?

– Trzeba powiedzieć, że Żydzi nie szanowali nawet swoich ocalonych z holokaustu, traktowali ich bardzo podle i dopiero potem, kiedy stworzono – jak to powiedziała Anna Hart, żydowska filozof – przemysł holokaust, to wtedy zmienił się do nich stosunek. Proszę pamiętać, że Żyd mógł wszystko – i jest to zadekretowane w parlamencie żydowskim – mógł uratować swoje życie nawet kosztem drugiego Żyda. Czy wyobraża pan sobie, żeby u nas ktoś powiedział, że można ratować własne życie kosztem innego człowieka, w tym także Polaka? Ale Żydom wolno, i tu jest szkopuł. W konstytucji izraelskiej nie ma kary śmierci, a w jaki sposób stracono jednego z najsłynniejszych zbrodniarzy niemieckich Adolfa Eichmanna…? Zawieszono konstytucję na jeden dzień. To pokazuje, że Żydzi mogą zrobić wszystko, jeśli jest to zgodne z ich interesem, że mogą stosować prawo wybiórczo, tak jak to się im podoba.          

Czy ostatnie haniebne wypowiedzi nie są ceną za własne błędy, ustępstwa i wycofanie się z ustawy o IPN?

– Myślę, że wszystkiego po trochu. Działania Żydów polegają na tym, że zawsze na wierzchu musi być ich racja, zawsze muszą wyjść na swoje. Dlatego nie ma co liczyć na jakiekolwiek porozumienie, bo najpierw Żydzi muszą dojrzeć i dojść do przekonania, że w Europie tylko wśród kilku państw mają potencjalnych sojuszników, w tym również wśród Polaków, których tak bardzo niesprawiedliwie atakują, osądzają, na których rzucają potwarze. I to Żydom trzeba tłumaczyć, że jeśli chcą mieć poważanie, że jeśli chcą się liczyć, to muszą się zmienić, muszą zmienić swój stosunek do innych. Proszę zwrócić uwagę, jak Żydzi są prześladowani w zachodniej Europie, gdzie muszą być pod specjalną ochroną, aby móc w miarę normalnie egzystować. Stąd sami muszą dojść do przekonania, że dla własnego dobra powinni inaczej traktować i inaczej odnosić się do Polaków.

Ale gdy jest tak ogromna niechęć do Polski, czy w ogóle jest możliwy dialog z Izraelem?

– Przyznam, że nie wierzę w dialog z Izraelem. Żydzi chcą, żebyśmy przyjmowali tylko ich warunki, ich punkt widzenia. Uważają, że to my mamy im ustępować, a wszelkie postanowienia interpretują w taki sposób, żeby to ich racja była zawsze na wierzchu i była uznawana za jedynie obowiązującą.

Gdzie wobec tych ataków na Polskę jest nasz sojusznik – Stany Zjednoczone? W sprawie ustawy o IPN protestowały jako pierwsze.

– Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Waszyngton zawsze będzie po stronie Jerozolimy. I nie ma się co łudzić, że może być inaczej. Oczywiście, kiedy Żydzi będą w potrzebie, to możemy liczyć, że Ameryka będzie naciskała, żeby jakoś poukładali sobie relacje z Polską, żeby nie przekraczali pewnej bariery, ale może to nastąpić tylko w momencie nacisku na Izrael. Sami z siebie niczego takiego nie zrobią, proszę się nie łudzić. Tak czy inaczej Stany Zjednoczone zawsze będą stały po stronie Izraela. Tym bardziej nie powinniśmy mieć żadnych złudzeń co do naszego strategicznego partnera zza oceanu. Wydaje się, że jesteśmy tylko czasowym sojusznikiem Waszyngtonu i nikt w Polsce chyba nie ma wątpliwości, że tak jest.

Polska prowadzi kompleksową politykę historyczną?

– Polska ma tylko politykę resortową. Oczywiście jest jakaś polityka historyczna, tylko że nie jest ona zorganizowana, nie jest całościowa, a jest resortowa – po prostu. I póki nie powstanie polityka historyczna z prawdziwego zdarzenia i nie zostanie zaakceptowana przez wszystkie strony, także przez opozycję, to będziemy się posługiwali tylko protezami.

Czy Polska nie powinna naciskać na odwołanie m.in. Israela Katza z funkcji szefa izraelskiej dyplomacji, bo czy jest możliwa dalsza współpraca z kimś, kto reprezentuje antypolskie poglądy?

– Szef izraelskiej dyplomacji Israel Katz to już nie jest partner do rozmów. Natomiast nie powinniśmy się mieszać w wewnętrzne sprawy Izraela, ale raczej pomyśleć o powrocie do Warszawy ambasadora RP w Tel Awiwie.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl