„Jesteśmy w miejscu świętym, pamiętajmy że tutaj działa się historia, tutaj mordowano polskich patriotów” – mówił w piątek do zebranych w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, które mieści się w dawnym więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, dyrektor placówki Jacek Pawłowicz.
W uroczystości wzięli udział m.in. szef MON Mariusz Błaszczak, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szef MSZ Jacek Czaputowicz, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera, szef Sztabu Generalnego WP generał broni Rajmund T. Andrzejczak.
W liście do kombatantów, ministrów i parlamentarzystów zebranych na uroczystości, odczytanym przez sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Derę, prezydent Andrzej Duda przypomniał, że Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ustanowiono w hołdzie bohaterom podziemia antykomunistycznego, którzy przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi.
„Oddajemy cześć niezłomnym obrońcom wolności, którzy pomimo zakończenia II wojny światowej w obliczu kolejnej fali terroru i nowego zniewolenia podjęli dramatyczną decyzję, by walczyć dalej z bronią w ręku. Przez długie dziesięciolecia ich poświecenia i zmagania były skrzętnie wymazywane z kart naszej historii” – napisał prezydent. Dodał, że wielu z Żołnierzy Wyklętych było oficerami Wojska Polskiego w odrodzonej RP i walczyło w szeregach Armii Krajowej.
Podkreślił, że postawa walczących była znakiem oporu dla Polaków, którzy nie tylko udzielali Żołnierzom Wyklętym schronienia i wsparcia, ale sami też sprzeciwiali się narzuconej siłą władzy, odmawiając m.in. udziału w kolektywizacji wsi. „Żołnierze powstania antykomunistycznego dla wielu byli przykładem niezłomności, źródłem nadziei i wiary w ostateczne zwycięstwo wolności i prawdy” – napisał prezydent. Podkreślił, że Żołnierze Wyklęci są bohaterami narodowymi obok wszystkich walczących w powstaniach narodowych.
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreślił w swoim wystąpieniu, że prawda zwyciężyła.
„Prawda zwyciężyła, czego dowodem jest to, że tu się spotykamy po raz kolejny 1 marca, w tym miejscu, które w sposób dosłowny nasiąknęło krwią Żołnierzy Wyklętych, w tym miejscu, którego mury widziały z jednej strony oprawców i zbrodnie, z drugiej strony widziały okrutne cierpienie i ból polskich patriotów, żołnierzy, którzy do końca byli wierni zasadzie »Bóg, honor, ojczyzna«” – podkreślił Ziobro. Dodał, że za sprawą „pracy bardzo wielu ludzi” byłe więzienie przy ul. Rakowieckiej „zmienia się w pomnik”. „W świadectwo tych, którzy mieli zostać zapomnieni” – stwierdził.
Jak dodał, kiedy na Zachodzie wojna się skończyła, „tu dalej Polacy czuli smak goryczy. A zwłaszcza ten smak goryczy, bólu i cierpienia czuli ci, którzy mieli odwagę upominać się o wolną Polską. Czynili to przez działania w sferze polityki, edukacji czy wreszcie też w sferze czynu zbrojnego” – powiedział.
Natomiast minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podkreślił, że 1 marca jest wyjątkową datą, bo w tym dniu wykonano wyrok na płk. Łukaszu Cieplińskim, żołnierzu Organizacji Orła Białego, ZWZ-AK oraz NIE i DSZ, prezesie IV Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, oficerze WP. „Żołnierze Niezłomni, Żołnierze Wyklęci tacy byli – walczyli, choć nie musieli” – powiedział. „Byli wierni składanej przysiędze do końca, byli ofiarni, kochali Polskę, kochali wolność, oddawali swoje życie za naszą Ojczyznę – należy im się pamięć i chwała” – zaznaczył.
Zwrócił uwagę, że na piątkowych uroczystościach na dziedzińcu dawnego więzienia przy ul. Rakowieckiej są nieprzypadkowo najwyżsi rangą dowódcy Wojska Polskiego, z szefem Sztabu Generalnego na czele. Jak tłumaczył, „dlatego, że dzisiejsi żołnierze Wojska Polskiego nawiązują do takiej postawy, do postawy służby, do postawy służby do końca”.

