logo
logo

Zdrowie

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Kiedy jogurt szkodzi

Piątek, 22 marca 2019 (03:39)

Nawet kilkanaście szkodliwych substancji może znajdować się w jednym jogurcie – alarmują specjaliści. Kwietniowy numer „Szlachetnego Zdrowia” od dziś jest w sprzedaży.

 

Anna Zalech, redaktor naczelny miesięcznika, tłumaczy, dlaczego należy wystrzegać się polepszaczy, zagęszczaczy, barwników i konserwantów. Informacje na ten temat znajdują się w dziale „Co mamy na talerzu?”.

– Prześwietlamy ogólnodostępne produkty, m.in. serki i jogurty. Proszę sobie wyobrazić, że w jednym z jogurtów znaleźliśmy aż 17 dodatków chemicznych! – alarmuje redaktor Zalech. Wśród nich znajdują się chociażby: syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia modyfikowana, E 180, E 413, E 412, E 440, E 333. Wiele z tych substancji może nasilać lub wręcz powodować problemy zdrowotne: alergie, bóle żołądka, astmę, zapalenia skóry czy katar sienny. Wszystko to jest jednak dopuszczone do obrotu. – Obecnie specjaliści zaczynają się zastanawiać, jakie będą skutki tego, że pięć-sześć E czy innych dodatków pojawi się w produkcie. Mają zostać przeprowadzone badania – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Bożena Kropka, dietetyk, promotor zdrowia, autorka książek o żywieniu i artykułów publikowanych na łamach „Szlachetnego Zdrowia”.

Za dużo cukrów

Polepszacze, barwniki czy konserwanty mają poprawić wygląd i smak produktu, a także przedłużyć okres przydatności do spożycia. Bożena Kropka wyjaśnia jednak, że jedzenie jogurtu ma sens tylko wtedy, gdy jest on na bazie mleka i szczepów bakterii, które są odpowiednie dla jogurtów. – Starajmy się szukać takich produktów mlecznych, które nie powstały na bazie prawdziwego mleka pasteryzowanego czy mleka w proszku – podkreśla.

Unikajmy też innych dodatków. – Nie wolno w ogóle jeść produktów mlecznych, które mają dodatki typu owoce. Jest w tej chwili problem z zaburzoną florą bakteryjną i zaczynamy nie tolerować laktozy, tj. cukru mlecznego. Jeżeli dodajemy do tego cukier w postaci fruktozy, czyli owocu, i jeszcze cukier zwykły, to nagle nasze jelita muszą poradzić sobie z trzema rodzajami cukru – tłumaczy dietetyk. – Taki produkt jest dla nas żywieniowo bezużyteczny, bezwartościowy, a co gorsza, zaburza nam funkcjonowanie całego układu pokarmowego – wyjaśnia Bożena Kropka.

Gdzie szukać zdrowych jogurtów? Dobrej jakości produkty oferują często małe, lokalne mleczarnie. Można też przygotować je samemu. – Przy odrobinie chęci i czasu możemy nauczyć się, jak zrobić smaczny i zdrowy nabiał. Podpowiadamy, jak krok po kroku bez trudu przygotować żywność w 100 proc. naturalną i służącą naszemu zdrowiu – zachęca Anna Zalech.

Zrób to sam

W kwietniowym numerze „Szlachetnego Zdrowia” znajdziemy też inne ciekawe przepisy i porady. – Między innymi inspiracje do codziennego wysiłku fizycznego. W tym miesiącu szczególnie polecamy jazdę rowerem. O korzyściach, zasadach i sposobie przygotowania się do uprawiania tego sportu opowie fizjoterapeutka Marzena Kociuba – zachęca redaktor Monika M. Zając. – Radzimy także, jak zadbać o dłonie i nadgarstki, polecając proste ćwiczenia wzmacniające, zwłaszcza wówczas, gdy nasza praca naraża je na liczne przeciążenia i urazy – dodaje.

O tym, dlaczego warto jeść ryby, pisze dr Agnieszka Jarosz. „Ze względu na wartość odżywczą i zdrowotną ryb polecane jest spożywanie ich 2-3 razy w tygodniu. (…) Dotyczy to zwłaszcza dzieci i kobiet w ciąży” – czytamy w artykule. Ryby powinny też znajdować się w diecie osób dbających o układ krwionośny. „Są bogatym źródłem nie tylko wielonasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, ale również m.in. cynku, niezbędnego do prawidłowej pracy systemu nerwowego, a także potasu, fosforu, magnezu i innych składników” – dowiadujemy się z artykułu pt. „Dieta antyzawałowa”.

Redakcja „Szlachetnego Zdrowia” przygotowała też coś dla ducha. Warto przeczytać ciekawy artykuł prof. Waltera Rhomberga o zależności między życiem duchowym a chorobami.

Ciekawi ludzie

O swoich receptach na zdrowe życie opowiada Dariusz Kowalski, odtwórca m.in. roli Jana Kózki, ojca bł. Karoliny w filmie „Zerwany kłos”. – Znany aktor filmowy i teatralny Dariusz Kowalski przekonuje, że troska o zdrowe serce i zdrowego ducha gwarantuje także zdrowie ciała – mówi redaktor Zając.

Czytelnicy uzyskają wiele informacji na temat Ciechocinka, jednego z najpiękniejszych miejsc uzdrowiskowych w Polsce. Swoją pasją dzieli się również pszczelarz z Lubelszczyzny. – Dla pana Damiana Lewickiego praca z pszczołami jest nie tylko sposobem na mały domowy biznes, ale przede wszystkim rewelacyjnym hobby, któremu od kilku lat poświęca czas, czerpiąc z tego wiele radości i budującej satysfakcji – zwraca uwagę Monika M. Zając.

Czytelnicy „Naszego Dziennika” nie kryją, że cieszy ich pojawienie się „Szlachetnego Zdrowia” na rynku prasowym. – Bardzo jestem zainteresowana nowym miesięcznikiem o zdrowiu. Niegdyś kupowałam tego typu prasę krajową, w której z biegiem czasu zamiast treści zaczęły przeważać efekty wizualne i reklamy, co zniechęciło mnie do ich lektury – mówi nam pani Jolanta. – Zamówiłam prenumeratę na razie na kwartał, od drugiego numeru. Czekam na przesyłkę. Mam nadzieję, że nowy miesięcznik spełni moje oczekiwania i „Szlachetne Zdrowie” stanie się każdego miesiąca oczekiwanym gościem w naszej rodzinie – podkreśla nasza rozmówczyni.

Aneta Przysiężniuk-Parys

Nasz Dziennik