logo
logo

Warszawa

Zdjęcie: Arch. IPN/ Inne

Odrzuceni patroni

Środa, 27 marca 2019 (03:39)

Nie będzie ronda Danuty Siedzikówny ps. „Inka” na warszawskiej Pradze.

 

„Zgodnie z nowym programem dekomunizacji ulic m.st. Warszawy nazwa im. ppor. Danuty Siedzikówny ps. ’Inka’ wróci do listy nazw ulic Warszawy (ulica Małego Franka będzie zmieniona), co oznacza, że nie może zostać wykorzystana do nazwania przedmiotowego ronda” – stwierdza burmistrz dzielnicy Praga Południe Tomasz Kucharski w odpowiedzi na interpelację jednego z radnych. Jak dodaje, zgodnie z uchwałą Rady Warszawy „stosowane w Warszawie nowe nazwy obiektów nie mogą powtarzać istniejących nazw”. Poza tym Kucharski wskazuje, że warszawski Zespół Nazewnictwa Miejskiego negatywnie zaopiniował drugą propozycję – nazwania kolejnego ronda imieniem ppor. Antoniego Wodyńskiego ps. „Odyniec”, uznając, że ta postać „nie jest związana z Warszawą”. – Inaczej mówiąc, nie będzie ronda im. „Inki” i ronda im. „Odyńca” – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” radny Paweł Zalewski (PiS), który od dwóch lat walczy o te upamiętnienia. – Wybiegiem jest mówienie o przyszłości, że ma być przywrócona ulica „Inki”, czy podpieranie się negatywną opinią Zespołu w sprawie ronda im. „Odyńca”, gdy tymczasem komisja i Rada Warszawy jest władna podjąć inną decyzję – zaznacza radny. – Burmistrz broni się, że nazwa ulicy i ronda nie może być taka sama w przypadku „Inki”. Ale sam jednocześnie żyje w Warszawie, gdzie około 2 km od urzędu jest rondo Wiatraczna i ulica Wiatraczna czy rondo Waszyngtona i aleja Waszyngtona, czy kilkanaście ulic o takiej samej nazwie w dzielnicy Wesoła, jak w pozostałych dzielnicach Warszawy – wskazuje nasz rozmówca.

Brak woli

Burmistrz ponadto wskazuje, że Zespół Nazewnictwa Miejskiego „rekomenduje stosowanie nowych nazw obiektów z listy Banku Nazw”. „Obydwie wskazane przez Pana nowe nazwy rond zgodnie z powyższymi wyjaśnieniami nie są obecnie procedowane” – stwierdza.

Radny pytał w interpelacji, na jakim etapie jest rozpatrywanie dwóch uchwał Rady Dzielnicy Praga Południe w sprawie nadania nazw „Inki” i „Odyńca” rondom na terenie dzielnicy. Przypominał, że rada dzielnicy już dwa lata temu podjęła stosowne uchwały.

W ocenie radnego, są to uniki władz, które nie przejawiają woli uhonorowania tych osób. – Szef struktur Platformy Obywatelskiej Tomasz Kucharski, jednocześnie burmistrz Pragi Południe, jest przeciwny nadaniu tych nazw – ocenia Zalewski. 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik