logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Pożegnaliśmy „Harnasia”

Czwartek, 4 kwietnia 2019 (23:42)

W Krakowie odbyły się uroczystości pogrzebowe Żołnierza Niezłomnego śp. Stanisława Ludzi „Harnasia”. Był on adiutantem Józefa Kurasia „Ognia” i dowódcą oddziału „Wiarusy”.

 

Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. celebrowaną przez metropolitę krakowskiego ks. abp. Marka Jędraszewskiego. 

Ks. abp Marek Jędraszewski zauważył w homilii, że Stanisław Ludzia został skazany na  śmierć, ale komuniści chcieli skazać „Harnasia” na wieczne zapomnienie –  pochowano go potajemnie na cmentarzu Rakowickim. 

– Dzisiaj, kiedy chcemy oddać mu ostatni hołd, odkrywamy prawdę o nim i o odkrywamy prawdę o sobie, o naszym Narodzie, prawdę niełatwą,  bardzo trudną, domagającą się radykalnej rewizji tego, co dotychczas obowiązywało. Rewizji spojrzenia na lata 40., 50. i późniejsze w imię prawdy, w imię wierności, w imię przekonania, że musimy stać przy tych bohaterach i musimy oddać im cześć i musimy ich godnie pochować, i musimy pamiętać o ich grobach, bo dopiero taka postawa i taka prawda może nas wyzwolić – wskazał metropolita krakowski. 

Ksiądz arcybiskup Marek Jędraszewski podkreślił, że wciąż trwa walka o prawdę.

– Wiemy, jak ciągle jeszcze wracają te same oskarżenia wobec Żołnierzy Niezłomnych, że byli bandytami. Jest ciągle pragnienie, żebyśmy żyli w nieprawdzie i ułudzie, żebyśmy nie mogli podnieść głów, z nadzieją patrząc na przyszłość Ojczyzny. Ciągle te usiłowania wracają, ale tym bardziej nasza wielka wdzięczność wobec tych, którzy w imię miłości wobec Ojczyzny i w imię trudnej prawdy o jej najnowszych dziejach mają odwagę dokopywać się prawdy, ukazywać ją światu, nie ulegając presjom kłamstwa, dawać nam wszystkim nadzieję na sprawiedliwą Polskę – mówił ks. abp Marek Jędraszewski.

W uroczystościach wzięli udział kombatanci, którzy stawiali opór niemieckiemu i komunistycznemu reżimowi. Obecna była rodzina, w tym siostry Stanisława Ludzi – Helena i Maria. Nad trumną modlili się przedstawiciele władz państwowych, życia publicznego. Bohatera żegnali przedstawiciele licznych stowarzyszeń, organizacji, a także formacji i grup rekonstrukcji historycznych.

Przykład dla pokoleń

– Stanisław Ludzia miał nieprawdopodobny życiorys. Dziś  oddajemy mu cześć i hołd, by godnie odnalezione szczątki pochować do grobu, który będzie jego własnym – mówi Aleksander Bujak z Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Beskidy”, student historii na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W uroczystościach wzięła udział młodzież, szkoły reprezentowane były przez poczty sztandarowe. Na to, jak ważne jest ukazywanie młodemu pokoleniu wzoru Żołnierzy Niezłomnych, wskazuje Leszek Pasternak, nauczyciel katecheta z Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego w Krakowie, który przybył pożegnać „Harnasia” wraz z pocztem sztandarowym, młodzieżą z pierwszej klasy technikum.

– To piękna, niezwykła uroczystość, pogrzeb bohatera, który odbywa się kilkadziesiąt lat po wykonaniu na nim wyroku przez komunistyczne władze. Żołnierze Niezłomni, najwięksi polscy patrioci, którzy walczyli do końca o Polskę, są najlepszym wzorem dla młodzieży. Uczą wierności, miłości do Ojczyzny, patriotyzmu, niezłomności, walki o ideały – podkreśla Leszek Pasternak, katecheta.

Nasz obowiązek

„Ta ceremonia jest wypełnieniem naszego obowiązku wobec poległych i zamordowanych za wolną Ojczyznę” – napisał w liście premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu podkreślił, że Stanisław Ludzia był częścią długiego korowodu bohaterów niosących Polsce pochodnię wolności. 

„Wielu z tych niezłomnych patriotów do dzisiaj spoczywa w bezimiennych grobach. Konsekwentnie odzyskujemy dla pamięci pokoleń to, co miało być zapomniane, i oddajemy cześć tym, którzy mieli być wyklęci. Żołnierze Niezłomni zasługują na sprawiedliwość i godne upamiętnienie” – napisał premier.

W swoim wystąpieniu dr Jarosław Szarek, prezes IPN, zwrócił uwagę, że w styczniu przed 69 laty Stanisław Ludzia został zamordowany strzałem w tył głowy, w taki sam sposób, jak mordowano najlepszych synów polskiej ziemi w Katyniu, po to, aby Polski nie było.

– Wiemy, że każdy totalitaryzm rodzi się od walki z krzyżem, bo wtedy nie ma żadnej tamy dla: nie zabijaj. Ale dzisiaj przychodzi zwycięstwo, on pamiętał i my o nim pamiętamy–  mówił prezes IPN przy trumnie Stanisława Ludzi. Jak zaznaczył, pamięć o nim przeniosła jego rodzina, jego matka.

– Matka Stanisława Ludzi, jeszcze jedna polska Antygona, która szukała syna, i kilka miesięcy później odnalazła grób, wykopała szczątki i złożyła na nim pieczęć niezwykłą, położyła różaniec i książeczkę do nabożeństwa. Dzisiaj składamy je do tej trumny, to pieczęć nie tylko wiary, ale przynależności do naszej cywilizacji  łacińskiej – zaznaczył. 

Pierwszy pochówek

Stanisław Ludzia ps. „Harnaś” był jednym z Żołnierzy Niezłomnych, adiutantem mjr. Józefa Kurasia ps. „Ogień”. „Harnaś” był żołnierzem oddziału partyzanckiego „Wiarusy” dowodzonego przez Józefa Świdra „Mściciela”, później został jego dowódcą. Został aresztowany w lipcu 1949 roku. Kilka miesięcy później, w listopadzie, komunistyczny sąd wydał na niego wyrok śmierci. Egzekucję wykonano w styczniu 1950 roku w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie. Ciało zakopano potajemnie pod nadzorem UB na cmentarzu Rakowickim.

Jego szczątki odnaleziono w październiku 2017 roku w ramach prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych mających na celu ujawnienie miejsc tajnych pochówków ofiar terroru komunistycznego. Prace prowadzone były przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Ujawniono wówczas szczątki ośmiu osób, z których sześć udało się zidentyfikować, w tym właśnie Stanisława Ludzi „Harnasia”.

– Jest to pierwszy tak uroczysty pochówek partyzanta podziemia niepodległościowego, odnalezionego w Małopolsce i zidentyfikowanego. Domykamy pewien proces, jak często podkreśla prof. Krzysztof Szwagrzyk: przeprowadzając poszukiwania polskich bohaterów, wracamy po swoich. Dzisiaj tym pogrzebem domykamy ten proces, pokazując, że Rzeczpospolita upomniała się o swoich bohaterów, o nich pamięta i nie zapomni – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr hab. Filip Musiał, dyrektor Oddziału IPN w Krakowie.

Dwa kolejne pogrzeby żołnierzy podziemia niepodległościowego odnalezionych w Krakowie planowane są w czerwcu i sierpniu, następne w przyszłym roku. 

Małgorzata Bochenek

NaszDziennik.pl