Żądanie przeprosin i wpłata 30 tys. zł na stypendia papieskie – o to zgodnie z przepisami prawa cywilnego wystąpił mec. Jerzy Kwaśniewski, reprezentujący kurator Barbarę Nowak. Chodzi o wpis wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, który na jednym z portali społecznościowych w skandaliczny sposób obraził kurator, jak również jej męża. Paweł Rabiej nazwał Barbarę Nowak „bigotką, homofobką i antysemitką”.
Na małopolską kurator oświaty wylała się fala ataków i nienawiści po tym, jak stanęła w obronie dzieci i jednoznacznie skrytykowała standardy WHO, według których ma być prowadzona seksedukacja w warszawskich szkołach. Wczesna seksualizacja jest jednym z założeń Karty LGBT+ podpisanej przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Barbara Nowak m.in. w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” wskazywała, że standardy WHO dotyczące edukacji seksualnej są propedofilskie.
Jej odważna postawa spotkała się jednak z nienawistnymi komentarzami i atakami. – Pan prezydent Paweł Rabiej nie ograniczył się do dopuszczalnej w debacie publicznej krytyki, choćby nawet podważającej kompetencje zawodowe oponenta. Poszedł o wiele dalej i przekroczył granicę, jaką jest godność drugiego człowieka i bliskich mu osób. W sposób obraźliwy, pełen nienawiści nazwał panią kurator Barbarę Nowak i jej męża „bigotami, homofobami i antysemitami” – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. – Tak sformułowany atak stanowi niedopuszczalne co do formy i sprzeczne z prawdą uderzenie w renomę zawodową małżonków i może być odczytywany jako wezwanie do ostracyzmu wobec pani kurator oraz jej małżonka Ryszarda Nowaka, dyrektora jednej z małopolskich szkół – dodaje.
Niezwłocznie po opublikowaniu wpisu wiceprezydenta Pawła Rabieja prawnik skontaktował się z kurator Barbarą Nowak, oferując jej wsparcie procesowe w tej sprawie. – Cieszę się, że możemy teraz reprezentować ją w tym ważnym postępowaniu. Najbardziej bulwersujące było to, że ten sam człowiek, który zaatakował panią kurator, nie dalej niż dwa miesiące wcześniej żądał przeprowadzenia w warszawskich szkołach z naruszeniem prawa oświatowego zajęć z tzw. mowy nienawiści. W podręcznikach, według których miały odbywać się zajęcia, pojęcie „mowy nienawiści” było ujęte tak szeroko, że w takim rozumieniu mogło doprowadzić tylko do cenzury, wykluczając bardzo wiele poglądów z debaty publicznej – uważa mec. Kwaśniewski.
Kto sączy nienawiść
I to właśnie Paweł Rabiej zaatakował panią kurator w sposób niezwykle nienawistny. Uczynił to w reakcji na fakt, że pani Barbara Nowak w bardzo merytoryczny sposób uargumentowała swoją ocenę standardów WHO, zgodnie z którymi mają być realizowane w Warszawie zajęcia z edukacji seksualnej. – Kurator punkt po punkcie wyjaśniała, co naprawdę znajduje się w standardach WHO. Stanęła w ten sposób w obronie rodziców, potwierdziła ich zastrzeżenia. Dlatego, zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, żądamy przeprosin i wpłaty 30 tys. zł zadośćuczynienia na stypendia papieskie. Jeśli prezydent Rabiej tego nie uczyni, konieczne będzie wytoczenie powództwa, które będzie służyło obronie dobrego imienia i renomy zawodowej pani Nowak i jej męża, ale także pomoże w potwierdzeniu obowiązującego standardu kultury w debacie publicznej – wyjaśnia mec. Kwaśniewski.
Do skandalicznej wypowiedzi Pawła Rabieja od razu odniosła się również kurator Barbara Nowak. – „Język miłości” Pawła Rabieja upewnił mnie, że słusznie nie ufam przekazom o szacunku, które chce forsować w szkołach. Lekcje o mowie nienawiści radzę zacząć od warszawskiego ratusza. Nie damy się zastraszyć w walce o dobro naszych dzieci! – zapewniła małopolska kurator.
Drogi Czytelniku,
zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

