W tegorocznym konkursie edukacyjnym „Łączka i inne miejsca poszukiwań” wzięło udział ponad 200 uczniów ostatnich klas szkół podstawowych, gimnazjalnych oraz ponadpodstawowych. Jak podaje IPN, „uczestnicząc w spotkaniach oraz objeździe naukowym, dowiedzieli się, jaką rolę w poszukiwaniach odgrywają poszczególne dziedziny nauki i poznali najnowszą historię Polski przez losy ofiar zbrodni komunistycznych i niemieckich”.
Swoje refleksje przedstawili w dwuminutowych etiudach filmowych na temat poszukiwań nieznanych miejsc pochówku ofiar reżimów totalitarnych. W czasie gali finałowej zespoły uczniowskie z 13 szkół z całej Polski (autorzy najwyżej ocenionych filmów) prezentowały swoje filmy w Belwederze.
Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej prof. Krzysztof Szwagrzyk przypomniał, że „mieliśmy w Polsce niedawno szczególny czas. Mówiliśmy o odzyskaniu przez Polskę niepodległości, mówiliśmy o tych, którzy nam tę wolność przywrócili, oraz o tych, którzy w kolejnych latach i pokoleniach nam tę wolność zachowali”.
Wymienił „tych, którzy w 1939 r. stanęli do walki z Niemcami i Sowietami oraz Żołnierzy Wyklętych”. W ocenie Szwagrzyka, „trudno byłoby znaleźć podobny przykład w historii, kiedy się kogoś zabija, wiedząc, że jest bohaterem, żeby z tak ogromnym zaangażowaniem całego aparatu państwowego doprowadzić do sytuacji, kiedy się kogoś likwiduje, a potem zaciera ślady po tym, co się uczyniło – po mogiłach, po miejscach represji”.
Podkreślił, że gdyby „w mrocznym czasie stalinizmu” ktoś powiedział, „że ci zabici ludzie na zawsze zostaną zapomniani”, wszyscy przyznaliby rację. A przecież, jak dodał, „po 1989 r. pożegnaliśmy bez żalu komunizm w Polsce, a potem po wielu, wielu latach rozpoczęliśmy prace, które mają doprowadzić do tego, że te miejsca, które miały być tajne, zostaną ujawnione”. Zdaniem prof. Szwagrzyka, najważniejsze, że „będą wydobyci i odnalezieni nasi bohaterowie”.
Profesor Szwagrzyk przytoczył hasło z transparentu, który ktoś trzymał na pogrzebie Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”: „Chcieli nas zakopać, nie wiedzieli, że jesteśmy ziarnem”. – Nikt nie był w stanie przewidzieć, że po 2000 r. młode pokolenia Polaków będą uczestniczyły w procesie przywracania pamięci – zaznaczył. Jego zdaniem, „udział w tym konkursie jest takim procesem”. – W sposób, w jaki potraficie, jak podpowiada wam rozum i serce, robicie to samo, co staramy się czynić w Instytucie Pamięci Narodowej, czyli – jak wyjaśnił – upominamy się o swoich bohaterów i mówimy, że historia nie jest dla nas czasem zamkniętym, przebadanym, z którym się nie identyfikujemy. – Biorąc udział w naszym konkursie, mówicie „pamiętamy o naszych bohaterach, mamy w tym także swój osobisty udział” – zwrócił się do zgromadzonej młodzieży.
Do finału zakwalifikowały się Zespół Szkół im. Piotra Wysockiego Technikum nr 11 w Warszawie, II Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika w Cieszynie, Zespół Szkół Zawodowych nr 2 im. Powstańców Warszawy w Mińsku Mazowieckim, III Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. A. Lityńskiego w Suwałkach, Zespół Szkół nr 1 im. Anny Wazówny w Golubiu-Dobrzyniu, Zespół Szkół nr 12 im. Olimpijczyków Polskich w Warszawie, Zespół Szkół w Wieliszewie, Liceum Ogólnokształcące w Komornicy, II Liceum Ogólnokształcące im. dr. Władysława Pniewskiego w Gdańsku, X Liceum Ogólnokształcące w Białymstoku, 162 Liceum Ogólnokształcące w Warszawie, Szkoła Podstawowa Zakonu Pijarów w Warszawie, Zespół Szkół Samochodowych i Ogólnokształcących w Bielsku-Białej, Szkoła Podstawowa w Wierzchucinie (gm. Krokowa).

