logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Strajk kosztem uczniów

Wtorek, 9 kwietnia 2019 (23:10)

Strona związkowa odrzuciła nasze propozycje – poinformowała wicepremier Beata Szydło po rozmowach z ZNP i FZZ. Strajk nauczycieli ma być kontynuowany.

 

W Centrum Partnerstwa Społecznego Dialog w Warszawie odbyło się dzisiaj kolejne spotkanie przedstawicieli strony rządowej i central związkowych poświęcone sytuacji w oświacie.

Ze strony rządu wzięły w nim udział m.in. wicepremier Beata Szydło, minister edukacji narodowej Anna Zalewska oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Stronę związkową reprezentowali m.in.: prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias oraz szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz.

Po wtorkowych rozmowach wicepremier Szydło poinformowała, że strona związkowa odrzuciła propozycje rządu. – Miałam nadzieję, że jednak uda nam się wypracować pewien konsensus. Spotkaliśmy się w imię odpowiedzialności przede wszystkim za młodzież, za to, że jutro młodzi ludzie powinni bez stresu przystąpić do egzaminów – powiedziała Szydło. 

Podkreśliła, że rząd zaproponował związkowcom porozumienie, które zostało już wcześniej podpisane z NSZZ „Solidarność”. Jej zdaniem, ono jest „wciąż aktualne i wciąż otwarte do podpisania przez pozostałe centrale związkowe”.

– Zaproponowaliśmy również rozmowę o drugiej części tego porozumienia, czyli o nowym kontrakcie społecznym i skróceniu okresu dochodzenia do tych maksymalnych wynagrodzeń, które w wyniku tej zmiany w systemie wynagradzania mogłyby być osiągnięte. Pierwotnie proponowaliśmy w 2023 roku, a w tej chwili mówimy o roku 2022 czy 2021 r. – powiedziała.

Przypomniała, że chodzi o zmianę pensum. – Skutkowałoby to, w zależności od tego, jaką przyjmiemy wysokość pensum, między 7700-8100 złotych kwoty średniego wynagrodzenia dla nauczyciela dyplomowanego – mówiła Szydło. Dodała, że „chodzi też o to, żeby przebudować cały system”. Jak jednocześnie wskazała, propozycja ta została odrzucona przez związkowców.

Szydło podkreśliła, że rząd jest w trakcie realizacji tegorocznego budżetu. – Nie możemy doprowadzić do tego, żeby system finansów publicznych był tutaj w jakikolwiek sposób zagrożony czy narażony. Jesteśmy odpowiedzialni za politykę budżetową, dlatego proponujemy rozmowy o przyszłości – zauważyła wicepremier Szydło. Jej zdaniem, „to wszystko jest do wypracowania, ale musi być wola rozmowy i wola odejścia od protestu oraz przeprowadzenia egzaminów od jutra”.

Wicepremier zwróciła również uwagę, że „ważne jest przede wszystkim uspokajanie emocji”. – Liczę na to, że tak będzie i że strona związkowa również zadba o komfort pracy tych nauczycieli, którzy wykonują swoje normalne obowiązki w czasie protestu – dodała.

– Jesteśmy gotowi do dalszych rozmów, jesteśmy gotowi do dalszego szukania kompromisu i porozumienia – zapewniła wicepremier.

– Najważniejsze są w tej chwili egzaminy. Oferta podpisania porozumienia ze stroną rządową jest wciąż aktualna. Jesteśmy też otwarci na rozmowę na temat zmiany systemu wynagradzania – zauważyła. 

Wicepremier zwróciła się też z prośbą do samorządowców. – Zwracam się do wszystkich samorządowców, bez względu na to, z jaką partią politycznie jesteście państwo związani, czy do tych niezależnych również, ponieważ samorządy są tak samo odpowiedzialne za organizacje systemu oświaty na swoim terenie. Więc zwracam się z prośbą do samorządowców, aby wsparli dyrektorów szkół, a przede wszystkim, żeby wsparli młodzież przy organizacji tych egzaminów, które od jutra rana się rozpoczynają – powiedziała. 

Z kolei Sławomir Broniarz po spotkaniu przekonywał, że „jeżeli strona rządowa chciała dzisiaj z nami rozmawiać, to byliśmy absolutnie przekonani co do tego, że pojawią się propozycje, które będą choćby korespondowały z tym, o czym mówią związki zawodowe”.

Odniósł się również do nowej propozycji rządu. – Chcąc ten pożar ugasić, chcąc zniwelować poczucie napięcia, zaproponowaliśmy kolejne rozwiązanie, które odnosi się do kalendarza 2019 r. Było wyjściem naprzeciw propozycjom rządu w kontekście ustawy budżetowej. Nie przyjmujemy do wiadomości faktu, że jesteśmy w trakcie realizacji budżetu, bo przypomnę po raz kolejny – kiedy budżet został już podpisany, dwa tygodnie później ni stąd, ni zowąd znalazło się ponad 21 mld zł – podkreślił.

Dodał, że ZNP i FZZ podtrzymują swoją decyzję o kontynuacji strajku.  

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” podpisała w niedzielę porozumienie z rządem. Zapisano w nim 15 proc. podwyżki w 2019 r. – 9,6 proc. podwyżki we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia, skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji. 

RP, PAP

NaszDziennik.pl