logo
logo

MIESIĘCZNIK

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Napoje pod lupą

Sobota, 20 kwietnia 2019 (16:29)

Redakcja „Szlachetnego Zdrowia” w trzecim już, majowym numerze sprawdza, po jakie napoje sięgają najczęściej Polacy. Analizuje ich skład i jakość. Wnioski są alarmujące.

 

Z roku na rok zaopatrujemy się w coraz więcej napojów. Na przykład w ciągu ostatnich 5 lat o 14 proc. wzrosło spożycie wody butelkowanej. Tendencja wzrostowa będzie się zapewne utrzymywała. Na łamach najnowszego miesięcznika „Szlachetne Zdrowie”, który od dziś jest już dostępny w sprzedaży, o napojach z żywieniowego punktu widzenia pisze Barbara Zielonka, technolog żywności. Jak zaznacza w artykule „Czy wiemy, co pijemy?”, są one źródłem wody oraz innych składników odżywczych, jednak często „zawierają substancje klasyfikowane jako dodatki do żywności”. Wykrycie tych ostatnich to zadanie dla „sklepowego detektywa”.

Sklepowe półki uginają się od napojów. Czym się kierować, dokonując wyboru? Anna Zalech, redaktor naczelny miesięcznika, zwraca uwagę, że warto być świadomym konsumentem. – W majowym numerze „Szlachetnego Zdrowia” nasz sklepowy detektyw ujawnia, co szkodliwego znajduje się w najbardziej popularnych napojach, a także na co zwrócić uwagę, zanim zdecydujemy się na ich zakup – mówi. – Poprzez wszechobecną reklamę próbuje się nami manipulować, dlatego tym cenniejsza jest taka wiedza. Proponujemy też przepisy na pyszne domowe napoje – zachęca redaktor Anna Zalech.

Wody, soki, napoje z dodatkami smakowymi lub środkami aromatyzującymi, napoje izotoniczne i energetyzujące. W gąszczu bogatej oferty trzeba wybrać to, co nam nie zaszkodzi. Wiele z substancji nawet dopuszczonych do użycia może mieć negatywny wpływ na aktywność i skupienie uwagi, szczególnie u dzieci. – Pijmy wodę mineralną, najlepiej w szklanych butelkach. Może być też źródlana, ale z pewnego źródła. I żadnych kolorowych napojów. Oczywiście unikamy napojów energetycznych – radzi dr n. med. Urszula Krupa, lekarz.

Niebezpieczny skład

Poświęćmy chwilę na przeczytanie etykiety. – Jeżeli mamy wodę, to zwracamy uwagę na skład mineralny. Jeżeli chcemy mieć niskozmineralizowaną, czyli zwyczajną, to wybieramy źródlaną. Jeżeli chcemy mieć wodę bardziej zmineralizowaną, to zwracamy uwagę na to, o jaki minerał nam chodzi. Osoby z kamicą nerkową powinny unikać wody ze zbyt dużą ilością wapnia, a z nadciśnieniem – ze zbyt dużą ilością sodu – informuje dr n. med. Agnieszka Jarosz, kierownik Centrum Promocji Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej w Instytucie Żywności i Żywienia w Warszawie.

W przypadku pozostałych napojów ważna jest ilość cukru i dodatków. – Mamy napoje energetyzujące, w których może być kofeina, a tego nie powinni pijać, szczególnie w zbyt dużej ilości, młodzi ludzie. Z kolei sok ma naturalny cukier, a wszystkie inne dodatki, szczególnie słodzące, powinny budzić nasze zainteresowanie – zauważa nasza rozmówczyni.

Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego w sprawie dodatków do żywności zezwalają na dodawanie do nektarów owocowych, warzywnych czy podobnych produktów sztucznych substancji słodzących, m.in. E950, E951, E952, E954 i E955. „Napoje z dodatkami smakowymi lub środkami aromatyzującymi zgodnie z tym rozporządzeniem mogą zawierać kilkadziesiąt dodatków. Wśród dozwolonych zwracają uwagę barwniki azowe: żółcień chinolinowa, żółcień pomarańczowa, czerwień allura i intensywne substancje słodzące” – zauważa Barbara Zielonka na łamach „Szlachetnego Zdrowia”.

Badania naukowe potwierdzają szkodliwe skutki niektórych chemicznych dodatków do żywności. Benzoesan sodu w połączeniu z witaminą C może tworzyć rakotwórcze związki, sprzyjać występowaniu ADHD. Fenyloalanina w dużych stężeniach może przyczynić się do pogorszenia nastroju, a kwas asparaginowy – do uszkodzenia neuronów.

Cukier szkodzi!

Przede wszystkim powinniśmy unikać napojów z zawartością cukru i jego pochodnych, czyli syropów, np. glukozowo-fruktozowych, klonowych, kukurydzianych. – One prowadzą do otyłości, a my mamy teraz w Polsce epidemię otyłości – zwraca uwagę dr Jarosz. Specjaliści obliczyli, że w szklance napoju owocowego może znaleźć się nawet 27,5 g cukru, czyli ponad 6 łyżeczek.

Pamiętajmy, że napoje izotoniczne są przeznaczone dla osób, które wykonują duży wysiłek fizyczny. Ale taki napój możemy wykonać sami. – Szklanka soku pomarańczowego, woda, łyżeczka cukru i szczypta soli – i to jest napój izotoniczny – wyjaśnia dr Agnieszka Jarosz. Poza wodą sięgajmy po soki naturalne wyciskane w domu, warzywne i owocowe, a także herbatę. – Najlepiej zieloną lub czarną albo ziołowe. Koniecznie liściaste, nie w torebkach – zaznacza dr Krupa.

Potwierdza to swoją wieloletnią praktyką Zbigniew T. Nowak, znawca i popularyzator wiedzy z zakresu ziołolecznictwa i zdrowej diety. – Już mamy młodziutką pokrzywę. Powinniśmy ją teraz zbierać, siekać, zalewać wrzątkiem, parzyć ok. 25 minut pod przykryciem, przecedzić. Można dodać też sok, do wyboru: cytrynowy, z pigwowca, z czarnej porzeczki, grejpfrutowy – wyjaśnia jeden z autorów „Szlachetnego Zdrowia”. Taki napój należy pić dwa-trzy razy dziennie po jednej szklance między posiłkami. Pomaga wiosną, kiedy mamy mnóstwo toksyn w organizmie, pochodzących z zanieczyszczeń powietrza i z zatrutej żywności. – Herbatka z pokrzywy oczyszcza z kwasu moczowego. Kwas ten przyczynia się do trwałych zmian w stawach – wyjaśnia Zbigniew T. Nowak.

Nieoceniona jest też herbatka z mniszka lekarskiego, rekomendowanego w profilaktyce nowotworów. – Polecam też suszone owoce porzeczki czarnej. Wspomagają pracę serca, obniżają i stabilizują ciśnienie, mają mnóstwo antyoksydantów, działają też ochronnie na mózg – mówi nam Zbigniew T. Nowak.

Aneta Przysiężniuk-Parys

Nasz Dziennik