– Jeżeli rady pedagogiczne nie podejmą decyzji o dopuszczeniu uczniów do matury, będzie to mógł zrobić dyrektor szkoły lub samorząd jako jej organ prowadzący – zapowiada premier Mateusz Morawiecki.
Egzaminy maturalne powinny rozpocząć się 6 maja. Zakończenie roku szkolnego dla uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych przypada już jutro. Tego dnia maturzyści powinni otrzymać świadectwa ukończenia szkoły, bo jej ukończenie jest warunkiem dopuszczenia do egzaminu maturalnego. Zakończenie roku szkolnego powinno zostać poprzedzone wystawieniem przez nauczycieli ocen i zatwierdzeniem ich przez rady pedagogiczne klasyfikacyjne. Jednak ze względu na strajk nauczycieli nie odbyły się one dotąd w części placówek. Niektóre szkoły ponadgimnazjalne zadeklarowały, że rady klasyfikacyjne maturzystów nie odbędą się. Tak jest np. w Łodzi, Poznaniu i we Wrocławiu. Władze łódzkiego samorządu informują, że od 8 kwietnia, tj. od dnia, kiedy podjęto strajk, w łódzkich szkołach ponadgimnazjalnych nie odbyła się żadna rada klasyfikacyjna maturzystów. – To oznacza, że na ten moment matura w żadnej z tych szkół nie mogłaby się odbyć – oświadczył wczoraj wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela. Przed rozpoczęciem strajku przeprowadzono rady i podjęto uchwały o promocji uczniów tylko w czterech łódzkich placówkach.
Równie nieciekawa sytuacja jest w stolicy Dolnego Śląska. Międzyszkolny Komitet Strajkowy we Wrocławiu zadeklarował, że będzie kontynuował akcję strajkową i nie weźmie udziału w radach klasyfikacyjnych. Tym samym odrzucił decyzję Ogólnopolskiego Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego, który apelował do dyrektorów wszystkich szkół ponadgimnazjalnych o niezwłoczne zwoływanie rad. W całym regionie Dolnego Śląska rady odbyły się jedynie w 22 z 200 strajkujących szkół ponadgimnazjalnych.
W stolicy Wielkopolski, Poznaniu, te statystyki są podobne – tam rady klasyfikacyjne miały miejsce w 14 z 43 szkół ponadpodstawowych. W woj. kujawsko-pomorskim – tylko w 25 ze 185 strajkujących w tym regionie techników i liceów. W Olsztynie na 68 placówek oświatowych nadal strajkuje 47 szkół i dwa przedszkola. „Nasi uczniowie nie są, a co ważniejsze, nie czują się naszymi zakładnikami! Chcemy uczestniczyć w dyskusji nad kształtem szkoły polskiej. Chcemy, by społeczeństwo zrozumiało, że najważniejsze w szkole nie jest to, że odbyły się egzaminy, tylko że kilka milionów uczniów cały czas pozostaje w domach” – czytamy w oświadczeniu Międzyszkolnego Komitetu Strajkowego w Olsztynie. Matury nie są też zagrożone w dwóch największych miastach w Małopolsce: Krakowie i Tarnowie.
Podobnie jest też na Mazowszu – tu w większości liceów i techników rady pedagogiczne klasyfikacyjne już się odbyły. Z kolei na Lubelszczyźnie uchwały o promocji uczniów podjęło 63 proc. szkół ponadgimnazjalnych.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

