Organizator szczecińskiego marszu jest Fundacja Małych Stópek (FMS), która cały rok prowadzi działalność w obronie życia i wspomaga materialnie, psychicznie i duchowo kobiety, które nosiły się z zamiarem aborcji.
Rzecznik Marszu dla Życia Anna Pleskot z Fundacji Małych Stópek przyznaje, że Marsz dla Życia jest kulminacją wielomiesięcznych przygotowań i szeregu innych działań obrońców życia. – Przez cały rok organizujemy różne akcje społeczne, pomocowe, które mają na celu wesprzeć najbardziej potrzebujących – dodaje Ania Pleskot.
– Staram się bronić tych, którzy nie są w stanie obronić się sami – mówi Grzegorz, który regularnie uczestniczy w szczecińskich marszu. – Miłością możesz zbudować wszystko, obronić wszystko. Miłość to wszystko.
– Bóg odbił swoje piękno w człowieku – dodaje Piotr. – Człowiek jest świętością, a Bóg odbija w nim swoje piękno, urok, swoją świętość. Skoro wnętrze człowieka jest świątynią Ducha Świętego, to nie ma co więcej dodawać.
– Swoją obecnością chcemy pokazać, żeby ludzie nie bali się zakładać rodziny – przyznaje tata, który przyszedł z żoną i czwórką dzieci. – To jest coś pięknego.
FMS tylko w 2017 roku pomogła blisko trzystu kobietom, wydając łącznie ponad 512 tysięcy pieluch i 651 wyprawek z artykułami higienicznymi dla dzieci.
Mszy św. wieńczącej marsz przewodniczył ks. abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński. Podczas liturgii można było podjąć się Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, czyli 9-miesięcznej modlitwy w intencji poczętego, ale nienarodzonego jeszcze dziecka zagrożonego aborcją.
W niedzielę swoim datkiem do puszki można było wspomóc także Dom Samotnej Matki w Poczerninie.

